Wschód słońca nad Wielkim Kanionem

Wschód słońca nad Wielkim Kanionem, kwiecień 2015. Kliknij na zdjęciu, żeby je powiększyć i poszukaj fotografa stojącego na jasnej skalnej półce - to uzmysłowi Ci ogrom tego miejsca. :) Wschód słońca nad Wielkim Kanionem, kwiecień 2015. Kliknij na zdjęciu, żeby je powiększyć i poszukaj fotografa stojącego na jasnej skalnej półce - to uzmysłowi Ci ogrom tego miejsca. :)
14 Sty
2016

Powyższe zdjęcie wschodu słońca nad Wielkim Kanionem powstało w roku 2015, ale plan jego wykonania miałem w głowie już 3 lata wcześniej. Wtedy to po raz pierwszy poleciałem do USA (a konkretnie do Las Vegas) na targi NAB Show. Nasza grupa składała się z 4 osób, wszyscy byliśmy w Stanach po raz pierwszy i chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej.

Korzystając z doświadczenia zdobytego podczas organizacji Wikiekspedycji zaplanowałem trasę przebiegającą przez 6 parków narodowych: Wielki Kanion, Bryce Canyon, Zion Park, Dolinę Śmierci, Park Sekwoi i Park Yosemite. Przejechaliśmy prawie 2600 km w 7 dni i była to jedna z najfajniejszych przygód w moim życiu, choć codzienna jazda i pośpiech były nieco męczące.

W roku 2012 byłem jeszcze fotograficznym amatorem. Specjalnie na ten wyjazd zmieniłem body z Sony A200 na A580, kupiłem porządną torbę na aparat i podjąłem mocne postanowienie wykonania najlepszych zdjęć w moim życiu. Okazało się jednak, że nie zawsze dobry sprzęt i atrakcyjne wizualnie miejsca są przepisem na udane fotografie.

Pierwszą przeszkodą była mała ilość czasu - w każdym z parków spędziliśmy najwyżej kilka godzin. Drugi problemem stanowiła nieprzewidywalna pogoda, która dała mi się we znaki właśnie nad Wielkim Kanionem. Dojechaliśmy tam w sobotę wieczorem, niestety już po zachodzie słońca. Chciałem to sobie odbić fotografując wschód, ale rano zamiast ogromu kanionu zobaczyłem gęstą mgłę i kilkucentymetrową warstwę śniegu...

USA Wielki Kanion 2269 2321Zadanie z serii "Znajdź 5 różnic między obrazkami". ;) Punkt widokowy Mather Point w Wielkim Kanionie, kwiecień 2012 - u góry sobotni wieczór, na dole niedzielny poranek.

Kiedy leciałem do Las Vegas po raz drugi w roku 2015, sfotografowanie Wielkiego Kanionu było moim priorytetem. Dojechałem na miejsce późnym popołudniem i znów nie miałem szczęścia. Zachód słońca nie był specjalnie spektakularny, a plany uwiecznienia star trail na nocnym niebie zepsuły chmury. Poszedłem spać z nadzieją na zmianę pogody - prognozy sugerowały przejaśnienie.

Poranek był chłodny - to efekt połączenia pustynnego klimatu z położeniem na wysokości ponad 2000 metrów nad poziomem morza. Chyba z tego powodu nad krawędzią kanionu nie było nikogo poza nieco szalonym fotografem stojącym na wąskiej skalnej półce. Postanowiłem umieścić go w kadrze, by pokazać ogrom tego miejsca (spróbuj znaleźć tę czarną plamkę na tytułowym zdjęciu, poniżej słońca, na przecięciu czerwonych i białych skał ;).

Niebo było dość mocno zachmurzone, ale niedługo po wschodzie na kilka minut ukazało się słońce. Zdążyłem wykonać kilkadziesiąt zdjęć, w tym część z wykorzystaniem bracketingu. Te ostatnie przydały się podczas obróbki, gdy postanowiłem połączyć 3 ekspozycje w programie Photomatix - pozwoliło to odzyskać szczegóły nieba i nadało całości nieco bajkowy klimat. Plan podjęty 3 lata wcześniej został wreszcie spełniony. :)

Ciągle mam duży niedosyt, jeśli chodzi o amerykańskie parki narodowe i planuję kiedyś wyjechać na dłużej po południowy zachód USA. Marzy mi się miesięczna trasa z San Francisco przez Los Angeles, Las Vegas, Salt Lake City do Yellowstone. To dopiero będzie prawdziwa fotograficzna uczta. ;)

Adam Kliczek

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama