Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC - test

Obiektyw Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC. Autor zdjęcia: Adam Kliczek Obiektyw Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC. Autor zdjęcia: Adam Kliczek
21 Mar
2014

W maju 2013 miałem okazję uczestniczyć w Samyang Roadshow - warsztatach fotograficznych z możliwością przetestowania obiektywów tego koreańskiego producenta.

Spotkanie rozpoczęło się od wystąpienia przedstawiciela firmy Samyang, Piotra Madury, który przedstawił pokrótce jej historię. Dowiedziałem się, że Samyang to stosunkowo niewielkie przedsiębiorstwo, zatrudniające 145 osób, istnieje na rynku od ponad 40 lat, a jego najbardziej znane produkty to obiektywy do kamer telewizji przemysłowej.

Najbardziej interesującym mnie punktem programu była prezentacja Adama Śmiałka, który opowiadał o najnowszym produkcie firmy - obiektywie Samyang T-S 24 mm f/3.5 ED AS UMC, który pozwala na przesuwanie osi optycznej, dzięki temu można zarządzać perspektywą na zdjęciu. Przy pomocy funkcji tilt ("pochylenie") możliwy jest obrót płaszczyzny ostrości, co pozwala uzyskać bardzo małą lub bardzo dużą głębię ostrości (np. specyficzny efekt makiety). Z kolei funkcja shift ("przesunięcie") pozwala na zmianę punktu będącego środkiem perspektywy na zdjęciu.

Pan Adam przedstawił na początu zalety obiektywu Samyang T-S 24 mm. Możliwość przesuwania osi optycznej pociąga za sobą zastosowanie większego pola obrazowego niż w klasycznym obiektywie o ogniskowej 24 mm. Dzięki temu otrzymujemy znacznie lepszą jakość obrazowania na brzegach kadru, zmniejszeniu ulega także aberracja chromatyczna w rogach. Obiektyw sprawdzi się przy fotografowaniu z bliskiej odległości ze względu na stosunkowo niewielką minimalną odległość ogniskowania, wynoszącą 20 cm.

Istotnym atrybutem obiektywów typu Tilt-Shift, wykorzystywanym najczęściej w fotografii architektury, jest możliwość uniknięcia efektu "walących się ścian". Prowadzący mówił, że perspektywę można korygować również w trakcie obróbki zdjęcia, ale takie postępowanie prowadzi do degradacji szczegółów, proporcjonalnie do mocy rozciągnięcia obrazu. (Polecam ciekawy artykuł na ten temat na stronie aidifoto.pl.) Ma to znaczenie szczególnie przy wydrukach wielkoformatowych.

Prowadzący pokazał, jak za pomocą funkcji Shift wykonać zdjęcie panoramiczne bez zmieniania położenia aparatu. Przy zastosowaniu aparatu z matrycą pełnoklatkową, wykonując zdjęcia w poziomie możemy uzyskać ekwiwalent ogniskowej wynoszący 14,4 mm, natomiast przy ujęciach pionowych 18 mm.

Potem omówiona została funkcja Tilt, która bywa pomocna np. w fotografii produktowej, gdy trzeba pokazać ostro cały fotografowany obiekt. W klasycznych obiektywach zwiększenie głębi ostrości jest możliwe przez maksymalne przymknięcie przysłony, ale wtedy zjawisko dyfrakcji degraduje jakość zdjęcia. Według oszacowania prowadzącego wykład, korzystając z obiektywu Samyang T-S przy przysłonie f/22 możemy uzyskać głębię ostrości jak w klasycznym obiektywie, przymkniętym do f/64.

Na koniec prowadzący pokazał kilka przykładów, jak można wykorzystać omawiany obiektyw do kreatywnych fotografii reportażowych oraz portretów. Zdjęcia były efektowne, ale jak się miało okazać już wkrótce, ze względu na skomplikowanie obsługi, osiągnięcie takich efektów wymaga sporo samozaparcia zarówno fotografa jak i osoby fotografowanej... ;)

Po prezentacji ustawiliśmy się w kolejce po obiektywy. Kolejność ustalono w drodze losowania. Byłem szesnasty na liście, a na stole znajdowały się tylko dwa obiektywy T-S z bagnetem Sony A. Niemniej nauczony doświadczeniem, wiedziałem, że na 99% jeden egzemplarz dostanie się w moje łapki. ;) Na wszelkich tego typu pokazach posiadanie aparatu Sony ma taką zaletę, że obiektywy są dostępne praktycznie od ręki, podczas gdy Kanonierzy i Nikoniarze muszą czekać, aż ktoś zwróci upragnione "szkło". ;)

02-Samyang-T-S-24-mm-f-3.5-test-0127

Obiektyw dobrze komponuje się z body Sony A77, można bez problemu operować w całym zakresie regulacji pochyłu i przesunięcia. (Nawiasem mówiąc powyższą fotografię umieściłem w Wikipedii w haśle opisującym firmę Samyang Optics.)Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tilt-shiftem i na początku obsługa wydawała mi się trochę skomplikowana. Chodziło głównie o istnienie aż czterech pokręteł - czarne służą do regulacji funkcji Tilt-Shift, a szare do blokowania ich pozycji. Szare pokrętła działają niestety zero-jedynkowo, nie ma możliwości regulacji oporu, co bardzo utrudnia wprowadzanie małych poprawek. Chwilę zajęło mi też odkrycie, jak obracać płaszczyzny tilt-shift o 90 stopni - służą do tego szare dźwignie, które należy przyciągnąć w stronę aparatu, a następnie obrócić obiektyw. Ostrość i przysłonę ustawia się w pełni manualnie, do czego szybko można przywyknąć, korzystając z trybu Live View. Generalnie jeśli chodzi o jakość mechaniczną konstrukcji nie miałem dużych zastrzeżeń, ale może to kwestia braku doświadczenia z takimi obiektywami - w teście w portalu optyczne.pl mechanikę Samyang T-S oceniono dość krytycznie.

03-Samyang-T-S-24-mm-f-3.5-test-2232

Po rozgrzewce przyszła pora na zdjęcia. Zacząłem od próby wykorzystania funkcji Tilt do osiągnięcia efektu "makiety". Korzystałem z trybu Live View z funkcją powiększenia, dzięki czemu mogłem precyzyjnie ustawić płaszczyzny ostrości i nieostrości. Ze względu na bardzo silne słońce korzystanie z ekranu LCD aparatu było utrudnione, używałem więc cyfrowego wizjera wbudowanego w A77, który pozwala m. in. na wyświetlanie powiększonego fragmentu obrazu (jest to możliwe dzięki zastosowaniu technologii SLT).

04-Samyang-T-S-24-mm-f-3.5-test-2258-HDR

Funkcję Shift wypróbowałem w kościele św. Anny na warszawskiej Starówce. Przy fotografowaniu ołtarzy, ze względu na nisko wiszące żyrandole zwykle trzeba używać szerokich szkieł. Obiektyw Samyang T-S został skonstruowany z myślą o aparatach pełnoklatkowych, więc obawiałem się, że podłączony do aparatu Sony A77 z matrycą APS-C (ekwiwalent ogniskowej wynosi 36 mm) może okazać się trochę za "wąski". Jednak po kilku próbach osiągnąłem zadowalający efekt. Powyższe zdjęcie składa się z dwóch poziomych ujęć wykonanych techniką HDR. Zastosowanie funkcji Shift pozwoliło na zachowanie pionowych linii ścian, a ponadto wynikowy rozmiar zdjęcia zwiększył się z 24 milionów pikseli, oferowanych przez matrycę Sony A77, do 39 milionów pikseli.

05-Samyang-T-S-24-mm-f-3.5-test-2287-HDR

I drugie ujęcie z kościoła św. Anny, tym razem chór. Tu nie miałem problemu z żyrandolem, więc objąłem całość budynku, od podłogi do sufitu. To zdjęcie również jest wykonane w technice HDR, a wynikowy rozmiar wynosi 41,5 miliona pikseli. (Fotografia ilustruje hasło opisujące kościół św. Anny w Wikipedii.) Niestety, w trakcie wykonywania tych zdjęć nie dysponowałem odpowiednim klasycznym obiektywem ultraszerokokątnym, więc nie mogłem wykonać zdjęć porównawczych. Na oko wygląda na to, że potrzebowałbym ogniskowej ok. 12-14 mm.

Dziewięćdziesiąt minut, które miałem na przetestowanie obiektywu Samyang T-S, upłynęło bardzo szybko. Moje ogólne wrażenie jest takie, że to specjalizowany instrument, skierowany do określonego, profesjonalnego odbiorcy. Do komfortowej pracy wymagane jest zastosowanie statywu, obsługa jest w pełni manualna, a do wykorzystania potencjału optyki potrzeba aparatu z matrycą pełnoklatkową. Osoby fotografujące architekturę z myślą o wydrukach wielkoformatowych, z pewnością docenią korekcję perspektywy bez utraty jakości zdjęć i zainwestują w ten obiektyw prawie 4 tysiące złotych. Natomiast amatorzy tacy jak ja zadowolą się zastosowaniem obiektywu ultraszerokokątnego i korekcją perspektywy w programie graficznym. ;)

Warto dodać, że Samyang T-S 24 mm to obecnie jedyny na rynku obiektyw Tilt-Shift z bagnetem Sony A, który można kupić nowy i z gwarancją. Warto jednak zwrócić uwagę na problemy przy jego zastosowaniu z aparatami Sony A900 i A7 z adapter LA-EA4. W pierwszym wypadku obudowa pryzmatu pentagonalnego nie pozwala na pełne przesunięcie obiektywu do góry, w drugim konstrukcja adaptera fizycznie uniemożliwia podłączenie "szkła". Na szczęście z pełnoklatkowym A99 nie ma żadnych problemów, a w przypadku A7 pomaga zastosowanie najprostszej przejściówki z bagnetu A na E bez przeniesienia elektroniki.

Poniżej prezentuję jeszcze film autorstwa Piotra Spisaka (Screwdriver81), na którym można dokładnie obejrzeć, jak prezentuje się obiektyw Samyang T-S 24 mm z aparatem Nikon D800 (dzięki za zgodę na udostępnienie :)).

A czy Wy myśleliście kiedyś o zakupie takiego obiektywu? Może eksperymentowaliście ze starą analogową "stałką" i kawałkiem gumowej rury? ;) Zapraszam do dzielenia się opiniami w komentarzach. :)

Właścicieli aparatów firmy Nikon zainsteresuje z pewnością tekst Krzysztofa Ilnickiego, w którym opisuje swoje 2-letnie doświadczenie z używania obiektywu Samyang T-S 24 mm z aparatem Nikon D5000.

Zdjęcia zamieszczone w artykule zostały wykonane aparatem Sony A77 udostępnionym do testów przez firmę Sony Polska.

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama