Bukartyk i Szałbydałci w Stodole

Bukartyk i Szałbydałci w Stodole
20 Mar
2014

We środę 20 marca w warszawskim klubie Stodoła odbył się koncert Piotra Bukartyka i zespołu Szałbydałci. Koncert ten był częścią ogólnopolskiej trasy koncertowej "Kocham to co lubię 2013".

Piotr Bukartyk to artysta poruszający się na pograniczu wielu gatunków muzycznych, mieszający rocka, bluesa, folk oraz reggae z kabaretem i piosenką literacką. Pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego. Pisać i śpiewać zaczął w szkole średniej. W latach 80. był laureatem wielu konkursów piosenki poetyckiej oraz kabaretowych. Napisał prawie 400 piosenek. Szerokiej publiczności jest znany m.in. z piątkowych audycji w radiowej Trójce.

Od września 2012 występuje w nowym programie TVP 2 „Kocham To Co Lubię” Wojciecha Manna, w którym towarzyszy mu pełny zespołowy skład – Szałbydałci. W skład zespołu wchodzą: Krzysztof Kawałko – gitara, Michał Przybyła – bas, Marek Błaszczyk – klawisze, Krystian Majderdrut – perkusja.

Warszawski koncert trwał prawie 3 godziny i złożyło się na niego 19 utworów. Koncert rozpoczął utwór Gdzie się wybierasz, po którym można było usłyszeć kilka znanych piosenek ze starszych płyt Piotra Bukartyka, m.in. Małgocha i Czego tylko chcesz. Zespół grał też nowsze utwory, m.in. Ziarnka piasku i wykonany premierowo Reszta dla Pana.

Po przerwie Piotr Bukartyk wykonał w akustycznym duecie z Krzysztofem Kawałko utwory Mecenat i W Warszawie sen o sławie. Następnie z piosenkami Bida z nędzą i Kaszana wróciło mocniejsza granie. Na zakończenie zespół zagrał piosenkę o wymownym tytule Idź już, a na bis – utwór W sprawie sztuki filmowej.

W koncercie wzięło udział ok. 300 osób. Bukartyk to jeden z moich ulubionych polskich wykonawców, więc bardzo się cieszę, że mogłem być na koncercie i jednocześnie robić zdjęcia. :)

Jeśli chodzi o sprzęt, korzystałem z body Sony A580 oraz obiektywów Tamron 17-50/2.8 i Sigma 50-150/2.8. To drugie "szkło" kupiłem dwa miesiące wcześniej i wypróbowałem po raz pierwszy podczas fotografowania Rocket Festiwal 2013. Oglądając dokładnie zdjęcia stwierdziłem, że część z nich jest nieostra - okazało się, że obiektyw ma dość spory frontfocus. Regulacja w serwisie Sigmy kosztowałaby mnie ponad 300 PLN, co przy "szkle" wartym 1200 PLN nie było zbyt opłacalne. Problem zniknął dopiero rok później, kiedy wymieniłem body na Sony A77, posiadające mikroregulację AF, która pozwoliła mi zestroić układ ustawiania ostrości.

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama