Jak fotografować fajerwerki? - poradnik

Światełko do Nieba 2014, Warszawa. Aparat Sony A580 z obiektywem Sigma 50-150/2.8, czas: 2,5s, przysłona: f/10, ISO 100, ogniskowa: 130mm. Autor zdjęcia: Adam Kliczek Światełko do Nieba 2014, Warszawa. Aparat Sony A580 z obiektywem Sigma 50-150/2.8, czas: 2,5s, przysłona: f/10, ISO 100, ogniskowa: 130mm. Autor zdjęcia: Adam Kliczek
16 Lis
2015

Wybuchy sztucznych ogni rozświetlające nocne niebo stanowią bardzo wdzięczny temat fotograficzny. Ich uwiecznienie nie jest tak trudne, jak mogłoby się wydawać - przy odrobinie wiedzy możesz to zrobić używając praktycznie dowolnego aparatu. Ten poradnik pokaże Ci, jak wykonać efektowne zdjęcia, które zaskoczą Twoich znajomych, a być może nawet Ciebie. ;)

Gdzie i kiedy?

Można zaryzykować stwierdzenie, że najtrudniejszym etapem fotografowania sztucznych ogni jest... czekanie na najbliższą okazję, która wiąże się z ich pokazem. Sztandarowym wydarzeniem jest oczywiście noc sylwestrowa. Jednak jeśli wolisz w ten dzień poświęcić na zabawę, a nie taszczenie statywu i torby ze sprzętem, istnieje szereg innych imprez, podczas których mają miejsce pokazy fajerwerków.

Na początku stycznia w wielu miastach odbywa się "Światełko do Nieba" związane z finałem WOŚP. Pod koniec czerwca w Warszawie i Krakowie mają miejsce Wianki. Są też imprezy stricte związane ze sztucznymi ogniami: Pyromagic w Szczecinie (sierpień) i International Fireworks Festival w Warszawie i Katowicach (wrzesień). Warto śledzić też lokalne wiadomości, bo pokazy są często związane z oddaniem do użytku dużych obiektów czy obchodami święta miasta.

Statyw

Podczas fotografowania sztucznych ogni korzystamy z długiego czasu naświetlania, więc niezbędne jest stabilne podparcie aparatu. W przypadku lustrzanek warto zainwestować w porządny statyw, zwłaszcza jeśli zamierzasz używać teleobiektywu lub wykonywać zdjęcia w pionie. Ja od kilku lat używam statywu Racam 6163 z głowicą Fancier 6892 - kosztował około 300 PLN. Zestaw ten jest wykonany prawie w całości z metalu, a jednocześnie ma stosunkowo małą wagę (2,3 kg). Bez problemu radzi sobie z utrzymaniem body Sony A77 z teleobiektywem Sony 70-300 f/4.5-5.6, także w pionie. Warto dodać, że jego nogi są pokryte pianką, co zdecydowanie podnosi komfort przenoszenia statywu na mrozie.

Most Polnocny 1185Otwarcie mostu Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, marzec 2013 - moje pierwsze fotografowanie fajerwerków. Aparat Sony A580 z obiektywem Minolta 28-105/3.5-4.5, czas: 3s, przysłona: f/18, ISO 100, ogniskowa 75 mm. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Nieco inaczej wygląda sprawa w przypadku bezlusterkowców i kompaktów - tu zarówno body jak optyka są dużo mniejsze, możesz więc zastosować tańszy i lżejszy statyw. Od roku korzystam z modelu Camrock TC63 - cena ok. 65 PLN. Jego nogi są wykonane z aluminium, a reszta elementów jest plastikowa, dzięki czemu waży tylko 1,4 kg. Stabilnie utrzymuje aparaty typu Sony NEX-3N czy NEX-6.

Czasami, gdy zależy mi na mobilności, idę jeszcze dalej i używam miniaturowego statywu typu Gorillapod. Utrzyma bezlusterkowca (nawet z teleobiektywem), a przy tym mieści się w torbie fotograficznej i można go przymocować do barierki czy ogrodzenia. To idealne rozwiązanie, jeśli fotografowanie fajerwerków traktujesz tylko jako dodatek do zabawy sylwestrowej. ;)

Uwaga - zawsze, gdy robisz zdjęcia ze statywu, pamiętaj o wyłączeniu stabilizacji, w przeciwnym razie zdjęcia mogą wyjść rozmazane. W zależności od modelu robi się to albo przełącznikiem na obiektywie, albo w menu aparatu. Korzystaj też z wężyka spustowego lub pilota, by wyeliminować drgania powstające podczas wciskania spustu migawki w aparacie.

Aparat

Sprzęt, którego użyjesz do fotografowania, powinien umożliwiać ustawienie dowolnie długiego czasu otwarcia migawki (oznaczenie B - bulb) i jej zdalne wyzwalanie za pomocą wężyka lub pilota. Taką możliwość mają wszystkie lustrzanki i bezlusterkowce. Sytuacja wygląda nieco gorzej w przypadku aparatów kompaktowych, ale można sobie z tym poradzić za cenę mniejszej kontroli nad rejestrowanym obrazem. W takim wypadku wężyk zastępujemy samowyzwalaczem i wykorzystujemy tryb manualnym lub (jeśli aparat nie posiada manualnego trybu ekspozycji) ustawiamy program tematyczny "Sztuczne ognie".

Most Polnocny 1215Otwarcie mostu Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, marzec 2013. Pokazanie samych fajerwerków na tle nieba dało nieco abstrakcyjny efekt - przypomina mi to stado Mątw z Matrixa. Aparat Sony A580 z obiektywem Minolta 28-105/3.5-4.5, czas: 1s, przysłona: f/10, ISO 100, ogniskowa 35mm. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Obiektyw

Fotografując fajerwerki nie mamy pewności, gdzie pojawią się rozbłyski - dlatego warto użyć obiektywu szerokokątnego, który pozwoli objąć duży obszar nieba. Dobrze też, żeby nasze "szkło" było wyposażone w zoom - dzięki temu możemy łatwiej zmienić kompozycję kadru bez przestawiania aparatu. Idealnie sprawdzi się w tej roli obiektyw kitowy, który chyba każdy z nas ma w swoich zasobach - nie ma więc potrzeby inwestycji w sprzęt.

Ciekawe efekty możesz uzyskać też za pomocą teleobiektywu, wymaga to jednak większej cierpliwości i precyzji w ustawieniu kadru. Takie "szkło" przyda się też, gdy fotografujesz z daleka. Pamiętaj jednak, że im dłuższa ogniskowa, tym łatwiej o poruszone zdjęcie, zadbaj więc o stabilnie zamocowanie aparatu.

Przydatne dodatki

Podstawowe akcesorium to wężyk spustowy lub pilot (koszt ok. 20 PLN) - pozwala wyeliminować drgania związane z dotykaniem aparatu i dodatkowo umożliwia dowolną regulację czasu naświetlania. Podczas rozstawiania sprzętu i ustawiania parametrów może przydać się latarka "czołówka" - polecam Energizer Headlight 3LED (ok. 30 PLN). Warto zabrać też zapasowy akumulator oraz dodatkową kartę pamięci.

Znajdź właściwe miejsce

Fajerwerki na tle nieba można fotografować nawet z bardzo bliska, zadzierając aparat mocno do góry, ale tracimy wtedy kontekst wydarzenia. Lepiej znaleźć nieco bardziej oddalone miejsce, położone na większej wysokości (wzgórze, most, dach, balkon, czy nawet okno na wyższym piętrze), z którego będzie widać także obiekty charakterystyczne dla danego miasta. Wybierz się na poszukiwania kilka dni wcześniej - to będzie dobra okazja, by oswoić się z ze statywem i fotografowaniem w trybie manualnym.

Miroslav fireworks flickrOdbicia w wodzie mogą bardzo uatrakcyjnić kompozycję. Aparat Canon 5D Mark II z obiektywem Canon 16-35/2.8, czas: 8s, przysłona: f/4.5, ISO: 100, ogniskowa: 16mm, Autor zdjęcia: Miroslav Petrasko www.hdrshooter.com (CC BY-NC-ND 2.0)

Warto znaleźć informację, skąd będą odpalane ładunki - szukaj orientacyjnych mapek na stronach internetowych lub napisz maila do organizatorów. Pomoże Ci to wybrać miejsce, w którym fajerwerki nie będą zasłonięte przez wysokie budynki. Jeśli pokaz odbywa się po raz kolejny, poszukaj zdjęć z wcześniejszych edycji - nie ma nic złego w czerpaniu inspiracji od bardziej doświadczonych fotografów. :)

Ciekawe efekty możesz osiągniesz fotografując fajerwerki nad rzeką czy jeziorem - ich odbicie w tafli wody tworzy ciekawy efekt uatrakcyjniający kompozycję. Pamiętaj jednak, by znaleźć stabilne podparcie dla statywu - unikaj takich miejsc jak pokłady łodzi czy zatłoczone drewniane mostki, bo ucierpi na tym ostrość zdjęć.

Warto dodać, że fajerwerki wytwarzają sporą ilość dymu, który może przysłaniać widok, zwłaszcza jeśli wiatr wieje w naszym kierunku. Dlatego warto rozpocząć fotografowanie od samego początku pokazu, kiedy dymu jest najmniej.

Ostrość

Ze względu na dynamicznie zmieniające się sceny lepiej zrezygnować z automatycznego ustawiania ostrości. Za pomocą przełącznika na obiektywie lub w menu aparatu wybieramy więc tryb Manual Focus (MF) i ostrzymy ręcznie. Jeśli chcesz fotografować same sztuczne ognie, ustaw pierścień focusa na nieskończoność lub odległość hiperfokalną - więcej informacji na ten temat znajdziesz w tekście Star Trail, czyli uchwycić niewidoczne. Natomiast w przypadku gdy w kadrze znajdują się budynki, skorzystaj z maksymalnego powiększenia w trybie LiveView i wyostrz ten najbliższy miejscu odpalania fajerwerków. Gdy posiadasz aparat kompaktowy, który nie ma możliwości ręcznego ostrzenia, wybierz program tematyczny "Sztuczne ognie" - focus zostanie ustawiony na nieskończoność.

Swiatelko do Nieba 2014 6228Światełko do Nieba 2014, Warszawa. Aparat Sony A580 z obiektywem Sigma 50-150/2.8, czas: 5s, przysłona: f/8, ISO 100, ogniskowa: 105mm. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Balans bieli

Tu również lepiej zrezygnować z automatyki aparatu i ręcznie ustawić temperaturę barwową dedykowaną dla światła żarowego (symbol żarówki lub oznaczenie Tungsten) - to pozwoli zachować naturalną i taką samą kolorystykę na wszystkich zdjęciach. Polecam fotografowanie w trybie RAW, wtedy w razie potrzeby możemy możemy regulować balans bieli już podczas obróbki bez obaw o utratę jakości zdjęcia.

Tryb RAW + JPG

Najczęściej staram się dobierać parametry tak, by już plik JPG nadawał się do publikacji. W przypadku tak nieprzewidywalnych obiektów jak fajerwerki przełączam jednak aparat w tryb RAW+JPG. "Surowe" pliki RAW zawierają znacznie więcej danych niż JPEGi i pozwalają na większą ingerencję w treść zdjęcia, jak odzyskanie świateł z "przepalonych" fragmentów, czy wyciągnięcie szczegółów z cieni. Kiedy dokonuję wstępnej selekcji w Lightroomie, przeglądam pliki JPEG, które mniej obciążają komputer. Często okazuje się, że jakość zdjęć jest wystarczająca do publikacji na blogu czy Facebooku. Jeśli nie, importuję najlepsze ujęcia w postaci plików RAW i dokonuję ich obróbki.

Parametry ekspozycji

A więc wszystko gotowe - jesteś we właściwych miejscu, aparat został skonfigurowany i zamontowany na statywie, a w ręku dzierżysz wężyk spustowy. Pozostało jeszcze tylko ustawienie parametrów ekspozycji: czasu otwarcia migawki, wartości przysłony i czułości matrycy. Wszystkie te parametry chcemy regulować niezależnie od siebie, wybieramy więc tryb manualny (obracając pokrętło aparatu na literkę M). Jest on dostępny we wszystkich lustrzankach i bezlusterkowcach, a także w części zaawansowanych kompaktów.

Zaczniemy romantycznie - od czułości. ;) Ponieważ będziemy fotografować przy długich czasach naświetlania, dobrze używać jak najniższej wartości czułości - w większości aparatów będzie to ISO 100. Taki wybór zminimalizuje szumy, które mogą być widoczne w ciemnych partiach obrazu.

KPRJ fireworks deviantartFajerwerki można fotografować też bez statywu - efekty bywają zaskakujące. Aparat Samsung Canon PowerShot A620, czas: 2s, przysłona: f/8, ISO 100, ogniskowa 7mm. Autor zdjęcia: KPRJ / Deviant Art (CC BY-NC-ND 3.0).

Następnie regulujemy przysłonę - decyduje ona, ile światła dotrze do sensora aparatu. Na początku wybierz wartość ze środka zakresu: f/8 lub f/11. Po wykonaniu kilku pierwszych ujęć sprawdź, czy fajerwerki mają odpowiednią jasność - dobrze wykorzystać do tego histogram. Jeśli smugi eksplozji są prześwietlone - tracą kolor i zmieniają się białe plamy, zwiększ liczbę przysłony np. do f/16. Jeśli z kolei są za ciemne, zmniejsz liczbę przysłony np. do f/5.6.

No i wreszcie czas otwarcia migawki. Przy fotografowaniu fajerwerków decyduje on przede wszystkim o liczbie eksplozji, które zarejestrujemy na zdjęciu. Zamiast decydować się na konkretną liczbę sekund, ustawiamy tryb Bulb (zwiększaj pokrętłem czas naświetlania aż zobaczysz na wyświetlaczu napis Bulb lub literkę B). Teraz za pomocą wężyka lub pilota decydujesz o momencie otwarcia i zamknięcia migawki, synchronizując to z pojawianiem się nowych fajerwerków. Najbardziej widowiskowe są zdjęcia, na których widać całe „życie” sztucznego ognia – od wybuchu, poprzez rozprysk, po wypalenie.

Można z grubsza powiedzieć, że przy czasie naświetlania rzędu 2 sekund zarejestrujesz pojedyncze wybuchy, przy 2-5 sekundach kilka wybuchów, a przy 10 sekundach niebo będzie mocno zapełnione eksplozjami. Co kilka ujęć rób krótką przerwę na przejrzenie zdjęć i ewentualną korektę wartości przysłony i czasu otwarcia migawki. Nie żałuj miejsca na karcie pamięci - pokaz będzie trwał co najwyżej kilka minut, więc dobrze zebrać jak najwięcej materiału, a w domu na spokojnie wybrać najlepsze ujęcia i dokonać analizy błędów.

Jeśli Twój aparat nie ma możliwości podłączenia wężyka, możesz skorzystać z funkcji 2-sekundowego samowyzwalacza - to pozwoli wyeliminować drgania aparatu, ale oczywiście nie da tak dużej kontroli nad momentem otwarcia i zamknięcia migawki. Zamiast używać trybu Bulb, ręcznie korygujesz czas naświetlania za pomocą pokrętła na aparacie. W takim działaniu jest więcej przypadkowości, ale często udaje się osiągnąć dobre rezultaty.

Thomas fireworks flickrDługa ekspozycja podczas której obiektyw był zasłaniany w przerwach między wybuchami. Pozwoliło to zarejestrować dużą liczbę różnorodnych fajerwerków. Autor zdjęcia: Thomas Hays / Flickr (CC BY-NC 2.0)

Efekty specjalne

Jeśli chcesz uchwycić na zdjęciu kilka następujących po sobie eksplozji, wykorzystaj następującą sztuczkę. Ustaw aparat w tryb Bulb i otwórz migawkę, a następnie przysłaniaj obiektyw ręką między wybuchami (ale pamiętaj, żeby go nie dotknąć, bo zdjęcie wyjdzie poruszone). Najlepszy efekt osiągniesz, gdy kolejne wybuchy będą miały miejsce w różnych częściach nieba. Ta technika wymaga nieco cierpliwości, ale jednocześnie pozwala wykonać bardzo widowiskowe zdjęcia. Jeszcze lepszy efekt możesz osiągnąć przez połączenie kilku fotografii w programie graficznym, ale to temat na oddzielny poradnik.

Możesz też spróbować swoich sił w fotograficznej abstrakcji, zwłaszcza jeśli nie masz statywu. Zastosuj wszystkie opisane wcześniej ustawienia, ale skadruj nieco ciaśniej, by ująć same fajerwerki. W momencie pojawienia się wybuchu delikatnie obracaj aparat wokół osi obiektywu, poruszaj nim rytmicznie na boki lub przekręć delikatnie pierścień zoomu. W ten sposób uzyskasz dynamiczną kompozycję złożoną z kolorowych wzorów.

Podsumowanie

Przy fotografowaniu sztucznych ogni liczy się wytrwałość oraz nieco szczęścia - warunki są nieprzewidywalne i nigdy nie wiadomo, co zdarzy się za chwilę. Trudno o jedną złotą radę, która pozwoli wykonać idealne zdjęcie. Naucz się odnajdować sprawnie potrzebne funkcje aparatu i eksperymentuj, a z czasem Twoje fotki będą wyglądały coraz bardziej efektownie.

Adam Kliczek

PS. Jeśli znasz inne sztuczki przydatne podczas fotografowania fajerwerków, podziel się nimi w komentarzach pod tekstem. :)

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Foto4u oferującą odbitki cyfrowe zdjęć, fotoprezenty, formaty XXL oraz kalendarze.

 

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama