Star trail nad Giewontem - jak zrobić zdjęcie nieba za pomocą kawałka chleba?

Star trail nad Giewontem - efekt 76 minut fotografowania. Autor zdjęcia: Adam Kliczek Star trail nad Giewontem - efekt 76 minut fotografowania. Autor zdjęcia: Adam Kliczek
14 Lip
2015

Miejsce: Willa Na Wierszykach, Zakopane

Okoliczności: W pierwszy weekend lipca 2015 wybraliśmy się do Zakopanego. Nocowaliśmy w Willi Na Wierszykach, a z tarasu rozpościerał się piękny widok na Giewont. Przypominał mi on nieco Triglav widziany z Ribcev Laz w Słowenii, gdzie zrobiłem moje pierwsze zdjęcia star trail (przeczytasz o tym pod koniec tekstu "Słowenia 2014, dzień 3 - wąwóz Vintgar i wzgórze Hom"). Wieczorem postanowiłem zatem wykonać fotografie rozgwieżdżonego nieba nad polskimi Tatrami.

Po raz kolejny skorzystałem z poradnika Rafała Grzelakowskiego "Star Trail czyli uchwycić niewidoczne". Tym razem do dyspozycji miałem aparat bezlusterkowy Sony NEX-6 z "kitowym" obiektywem Sony E 16-50/3.5-5.6. Ten zestaw bardzo dobrze sprawdza się w podróży ze względu na małe rozmiary. Jednocześnie dzięki zastosowaniu dużej matrycy APS-C daje dobrą jakość zdjęć przy wysokich czułościach.

Zacząłem około godziny 23:00, zanim księżyc zdążył pojawić się na południowej części nieba. Było bardzo ciemno, więc kadr ustawiałem "na ślepo", wykonując kolejne zdjęcia próbne przy bardzo wysokiej czułości. Następnie chciałem ustawić ostrość na nieskończoność i tu pojawił się pewien problem. Obiektyw Sony E 16-50 nie ma skali odległości, a sterowanie focusem odbywa się za pomocą serwomechanizmu. Rozwiązaniem okazało się wykonanie kilkunastu zdjęć testowych ze stopniowym przesuwaniem pierścienia ostrości. Po 10 minutach byłem gotów i myślałem, że problemy mam już za sobą. Wtedy jednak okazało się, że mój chiński wężyk spustowy dosłownie rozsypał się w czasie transportu...

Zakopane Giewont Sony NEX 6 chlebZaimprowizowany naprędce "wężyk spustowy" wykonanym z gumki, zakrętki i... kawałka chleba. ;) Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Potrzeba matką wynalazku - w łazience znalazłem gumkę oraz plastikową zakrętkę i postanowiłem użyć ich do zablokowania spustu migawki. Zainstalowanie tej konstrukcji na aparacie w ciemności nie należało do prostych zadań, na dodatek średnica zakrętki była nieco za duża, przez co ta zapierała się na obudowie przycisku. Wtem mój wzrok padł na parapet, na którym leżały... suszone kawałki chleba. Chwyciłem za małą "piętkę", podłożyłem ją pod zakrętkę i voilà - zadziałało! ;) Sprawdziłem kadr, włączyłem tryb zdjęć seryjnych, uruchomiłem mój zaimprowizowany "wężyk" i poszedłem spać.

Wstałem półtorej godziny później i po przejrzeniu zdjęć stwierdziłem, że nie ma sensu fotografować dłużej - światło księżyca coraz mocniej oświetlało lewą część kadru i niebawem zaczęłoby go "przepalać". Gwiazdy były gotowe, pozostało jeszcze wykonanie zdjęcia łąki i wzgórz. Postanowiłem poczekać, aż księżyc zawiśnie wysoko na niebie i ładnie oświetli pierwszy plan - stało się to około godziny 3:00. Zmniejszyłem czułość do ISO 200, przymknąłem przysłonę do f/8 i zastosowałem czas naświetlania wynoszący prawie 2,5 minuty (przydał się stoper wbudowany w komórkę). Potem zapadłem w sen i obudziłem się dopiero koło godziny 9:00.

Parametry: 30s, f/4, ISO 6400, ogniskowa 20 mm (w sumie 140 klatek)

Sprzęt: aparat bezlusterkowy Sony NEX-6 z obiektywem Sony E 16-50/3.5-5.6

Zakopane Giewont nocDzięki zastosowaniu bardzo długiego czasu naświetlania to zdjęcie wygląda jakby zostało zrobione w ciągu dnia. W rzeczywistości wykonałem je o godzinie 3:00 nad ranem, kiedy księżyc unosił się wysoko na niebie. Zdradzają to ślady gwiazd widoczne po prawej stronie zdjęcia. Parametry naświetlania: 138s, f/4, ISO 100. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Obróbka: Aby wyciągnąć maksimum informacji z ciemnych obszarów, zastosowałem technikę ETTR. Podczas fotografowania dobrałem parametry tak, by histogram był przesunięty maksymalnie w prawą stronę, ale żeby jednocześnie nie dopuścić do prześwietlenia zdjęcia. Dokonując wstępnej obróbki RAWów w programie Lightroom przywróciłem prawidłową ekspozycję i skorygowałem balans bieli. Wyeksportowałem pliki JPG w wysokiej rozdzielczości i przystąpiłem do ich scalania programem StarStaX.

Pracowałem w trybie "Lighten", który wybiera ze składowych zdjęć najjaśniejsze fragmenty. Metoda ta sprawdza się świetnie, gdy mamy bezchmurne niebo. Niestety, okazało się, że na części zdjęć pojawiło się niewielkie zachmurzenie, które bardzo źle wpłynęło na końcowy efekt. Najprostszym rozwiązaniem okazało się pozbycie problemowych klatek - było ich ponad 60, stąd w łukach gwiazd pojawiły się pewne przerwy.

Po wygenerowaniu pliku pozostała praca na warstwach - wstawienie na pierwszy plan łąki i gór ładnie oświetlonych przez księżyc oraz lokalne poprawki jasności i kontrastu. Na koniec dokonałem korekcji perspektywy i wyostrzyłem obraz.

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama