Samyang T-S 24mm i Nikon D5000 - uwagi praktyczne

Aparat Nikon D5000 z obiektywem Samyang T-S 24mm f/3.5. Autor zdjęcia: Krzysztof Ilnicki Aparat Nikon D5000 z obiektywem Samyang T-S 24mm f/3.5. Autor zdjęcia: Krzysztof Ilnicki
17 Wrz
2014

Kilka dni temu przeczytałem na blogu zatrzymujeczas.pl krótki test obiektywu Samyang T-S 24 mm f/3.5. Ponieważ od 2 lat korzystam z tego interesującego "szkła" umożliwiającego kontrolę perspektywy, postanowiłem podzielić się moimi doświadczeniami.

Samyanga używam w połączeniu z aparatem Nikon D5000, wyposażonym w matrycę APS-C, więc ekwiwalent ogniskowej dla pełnej klatki wynosi w tym przypadku 36 mm. Już na początku zaznaczam, że skupię się na funkcji Shift, gdyż funkcją Tilt zainteresowałem się dopiero niedawno i używam jej rzadko.

Samyang T-S 24mm jest obiektywem w pełni manualnym - ostrość i przysłonę trzeba ustawiać ręcznie. Ponadto nie posiada żadnej elektroniki ani styków łączących z aparatem. Konsekwencją tego jest, że w przypadku aparatów Nikon D3000, D5000 czy D90 można korzystać wyłącznie z trybu manualnego ekspozycji - w trybie priorytetu przysłony A nie działa pomiar światła. Nie działają także czujniki autofocusa, a wyzwolenie migawki jest możliwe tylko przy ustawieniu ostrości w tryb manualny.

Na oba te problemy jest jednak prosty sposób - wystarczy dokleić do obiektywu tzw. dandelion - kawałek plastiku wyposażony w elektronikę. Najłatwiej go znaleźć w Google wpisując "dandelion do Nikona" lub "chip for Nikon". Klejenie należy wykonać bardzo precyzyjnie i solidnie - polecam żywicę z utwardzaczem, żadne jakieś kropelki czy minutki. Najlepiej odkręcić metalowy pierścień z tyłu obiektywu (do widzenia gwarancjo), papierem ściernym zetrzeć czarną farbę z powierzchni wewnętrznej w miejscu klejenia, zmatowić też powierzchnię dandeliona i przykleić dokładnie w miejscu wskazanym przez dodawany przy zakupie przymiar.

7-Samyang-T-S-24mm-Nikon-dandelionBagnet obiektywu Samyang T-S 24mm f/3.5 z doklejonym dandelionem. Autor zdjęcia: Krzysztof Ilnicki

Sklejone elementy należy ogrzać, by żywica całkowicie stwardniała i związanie było jak najsilniejsze. Ja zrobiłem to kładąc je na lampie biurkowej i nie żałowałem czasu na całkowite zestalenie żywicy. Osobiście przykleiłem dwa dandeliony (do dwóch różnych obiektywów, oczywiście) i obydwa trzymają dobrze. Po zestaleniu kleju warto zamalować odsłonięte czarne powierzchnie czarną matową farbą modelarską Humbrol. Po wyschnięciu należy przykręcić tak spreparowany tylny pierścień do obiektywu czterema śrubami - nie ma możliwości pomyłki, gdyż gniazda na śrubki nie są symetryczne.

Dandelion pozwala korzystać z pomiaru światła we wszystkich trybach, umożliwia też potwierdzanie ustawienia ostrości. Ja osobiście pracuję na priorytecie przysłony A. Ustawiam przysłonę między f/5,6 a f/8, bo wtedy obiektyw rysuje najostrzej. Na monitorze aparatu mogą pojawić się wartości przysłony i ogniskowej zupełnie nierealne (zależą od oprogramowania, które jest w dandelionie), ale to w niczym nie przeszkadza - aparat prawidłowo oblicza czas naświetlania dla zadanej czułości i przysłony ustawionej ręcznie na obiektywie.

Teraz ważna uwaga: prawidłowy pomiar światła uzyskamy jedynie w centralnej pozycji obiektywu - przesunięcie Shift ustawione na  0. Zmiana przesunięcia w dół czy w górę spowoduje dobranie nieprawidłowego czasu - system pomiarowy aparatu "wariuje". Może sobie z tym poradzić na kilka sposobów. Pierwszym jest zapamiętanie czasu naświetlenia przy Shift 0, przejście na program manualny M i wprowadzenie tego czasu, a następnie "sziftowanie" - czas dobrany na Shift 0 będzie poprawny również dla innych ustawień przesunięcia. Drugi sposób to pomiar światła przy Shift 0 i zablokowanie ekspozycji przyciskiem AE-L na body aparatu, a następnie shifowanie.

Kościół na Placu Szembeka sfotografowany aparatem Nikon D5000 z obiektywem Samyang T-S 24mm. Dzięki zastosowaniu funkcji Shift ściany budynku są idealnie pionowe. Jeśli zatrzymasz na chwilę kursor na zdjęciu, zobaczysz jak wygląda takie zdjęcie wykonane zwykłym obiektywem. Autor zdjęcia: Krzysztof IlnickiKościół na Placu Szembeka sfotografowany aparatem Nikon D5000 z obiektywem Samyang T-S 24mm. Dzięki zastosowaniu funkcji Shift ściany budynku są idealnie pionowe. Jeśli zatrzymasz na chwilę kursor na zdjęciu, zobaczysz jak wyglądałoby, gdyby zostało wykonane zwykłym obiektywem. Autor zdjęcia: Krzysztof Ilnicki

Można też wygrzebać z szafy stary światłomierz Lunasix firmy Gossen z RFN i ustawiać parametry ekspozycji korzystając wyłącznie z jego wskazań - to dobra okazja do przypomnienia sobie starych czasów fotografii analogowej i młodych wtedy dziewczyn. ;)

Nastawianie ostrości odbywa się oczywiście manualne, jednak instalacja dandeliona ułatwia tę operację. Po ustawieniu tryb pomiaru ostrości na AF-A przy powolnym obracaniu pierścienia w odpowiednim momencie aparat zasygnalizuje ostrość i pozwoli na wykonanie zdjęcia (o czym za chwilę).

Jednocześnie muszę przyznać, że ten "wygodny, szeroki i lekko chodzący" pierścień ustawiania odległości jest jednym z najsłabszych punktów obiektywu. Przy wszelkich manipulacjach z pokrętłami Shiftu i blokady, szczególnie robiąc zdjęcia "z ręki", bardzo łatwo go niechcący poruszyć i stracić ostrość. Zdarzyło mi się to kilkukrotnie podczas robienia zdjęć na starym mieście w Zamościu, więc zdecydowałem się na krok rozpaczliwy - unieruchomiłem ten pierścień łącząc go z obudową plasterkiem.

Kazimierz Dolny, aparat Nikon D5000 z obiektywem Samyang T-S 24mm. Autor zdjęcia: Krzysztof IlnickiKazimierz Dolny, aparat Nikon D5000 z obiektywem Samyang T-S 24mm. Autor zdjęcia: Krzysztof Ilnicki

Potem posunąłem się krok dalej. Jako, że używam tego obiektywu wyłącznie do architektury, a przysłonę wyłącznie między f/5,6 - f/8, ustawiłem sobie pierścień odległości na maksymalną głębię ostrości dla tej przysłony, a w obudowę przy pierścieniu wpuściłem maleńką kropelkę kleju. Teraz mam już unieruchomiony pierścień odległości, no i dobrze, no i trudno - byle dotknięciem na pewno go nie przekręcę, a gdy jego ruchomość może będzie mi w przyszłości potrzebna mam nadzieję, że silniejszym obróceniem pierścienia zerwę to przyklejenie. Gdyby konstruktor słuchał porad, to doradziłbym jakiś zatrzask pozwalający na zablokowanie pierścienia na "nieskończoności".

Przy tak drastycznym rozwiązaniu jakie zastosowałem, nie mogę już używać trybu pomiaru ostrości AF-A. Lustrzanki Nikon z serii D3000/D5000/D90 blokują możliwość wyzwolenia migawki, gdy aparat nie może potwierdzić ostrości, w związku z tym muszę ustawić autofocus w trybie ręcznym M. Jednak Samyang T-S 24mm to obiektyw szerokokątny i po ustawieniu odległości hiperfokalnej głębia ostrości jest ma tyle duża, że przy fotografowaniu architektury trudno będzie wyjść ze strefy ostrości.

W okolicy pierścienia focusa umieszczono skalę odległości. W odróżnieniu od wielu sprzedawanych obecnie obiektywów, zwłaszcza zoomów, Samyang jest wyposażony również w skalę głębi ostrości. Niestety, jest ona niewielka i jest mało szczegółowa - brak znaczników dla najczęściej używanych przeze mnie przysłon f/5.6 czy f/8, więc w praktyce raczej nieprzydatna. W starych obiektywach manualnych, które posiadam, jest to rozwiązane znacznie lepiej.

Kościół w małej wiosce na Pomorzu Zachodnim sfotografowany aparatem Nikon D5000 z obiektywem Samyang T-S 24mm. Dzięki zastosowaniu funkcji Shift ściany budynku są idealnie pionowe. Jeśli zatrzymasz na chwilę kursor na zdjęciu, zobaczysz jak wygląda takie zdjęcie wykonane zwykłym obiektywem. Autor zdjęcia: Krzysztof IlnickiKościół w małej wiosce na Pomorzu Zachodnim sfotografowany aparatem Nikon D5000 z obiektywem Samyang T-S 24mm. Dzięki zastosowaniu funkcji Shift ściany budynku są idealnie pionowe. Jeśli zatrzymasz na chwilę kursor na zdjęciu, zobaczysz jak wyglądałoby, gdyby zostało wykonane zwykłym obiektywem. Autor zdjęcia: Krzysztof Ilnicki

Zadziwiający jest brak przesłony przeciwsłonecznej - przy obiektywie o tak dużej przedniej soczewce bliki są sporym problemem, zwłaszcza po założeniu filtra UV. Natomiast sam obiektyw sprzedawany jest w płóciennym mieszku. O tempora, o mores, gdzie te futerały z grubej lakierowanej skóry wyściełane wewnątrz czerwonym aksamitem, produkcji NRD? No cóż, to państwo już nie istnieje...

Pora na kilka słów podsumowania. Samyang T-S 24 mm f/3.5 to obiektyw specjalny który wymaga statywu, długiej pracy i do street photography na pewno się nie nadaje. Trzeba na nim popracować, potrenować i dopiero wybierać się na sesję, bez tego - gwarantowana 10-20% wydajność. Korzystam z tego "szkła", kiedy mam w planie fotografowanie jakiejś architektury - przy poprawnych ustawieniach wyniki są bardzo dobre - optycznie jest to bardzo przyzwoite szkło. Polecam używanie plików RAW (NEF) - to daje możliwość dokładnej korekcji pewnych nieścisłości ekspozycji przy shiftowaniu. Najlepiej jednak poprawnie naświetlić zdjęcie, odradzam wyciągania ekspozycji "za uszy”.

Dodam też, że niedawno wpadł mi w ręce link z bardzo ciekawym zastosowaniem efektu Tilt, więc będę odkrywał nowe możliwości tego obiektywu - w odpowiednim czasie podzielę się z Wami wrażeniami.

Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć w galerii Digital Camera Polska.

Krzysztof Ilnicki

Od redaktora: Link do tego tekstu zamieściłem m. in. na fanpage'u Samyang UK - UK Digital - dystrybutora firmy Samyang na rynek brytyjski. Administrator tego fanpage'a nie tylko zadał sobie trud, żeby przeczytać tekst korzystając z Google Translatora (a wiem dobrze, jaką "sieczkę" potrafi on czasami wyprodukować ;)), ale też napisał kilka zdań wyjaśnienia. Bardzo dziękuję. :) Oto tłumaczenie tej wypowiedzi:

Witaj Adam. Dziękujemy za uwagi. Dołożenie chipa bywa przydatne, ale nie uważamy tego za kluczową sprawę przy obiektywach tilt-shift ze względu na specyfikę pracy z nimi. Warto mieć na uwadze, że jakakolwiek ingerencja w obiektyw może pociągać za sobą utratę gwarancji. Do obiektywu nie została dołączona oddzielna osłona przeciwsłoneczna, ponieważ w przypadku użycia funkcji tilt-shift każdy osłona większa od obecnie montowanej będzie powodować winietowanie. To cecha charakterystyczna obiektywów tilt-shift. Rozwiązaniem jest zasłonienie silnego promieniowania słońca przy pomocy np. kawałka kartonu.

Oryginalny komentarz można znaleźć tu.

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama