AvA, Korpus i Freakshow w klubie Remont

Zespół AVA podczas kocnertu w klubie Remont. Autor zdjęcia: Adam Kliczek Zespół AVA podczas kocnertu w klubie Remont. Autor zdjęcia: Adam Kliczek
31 Maj
2014

We środę 28. maja miałem okazję uczestniczyć w koncercie "Łowy na młode zespoły" w Warszawskim klubie Remont. Tego dnia na scenie pojawiły się grupy Freakshow, Korpus i AVA. Na koncert zaprosiła mnie Iza Kwasiborska - autorka m. in. zdjęć zespołu SHEEP na tym blogu. Poniżej prezentuję nasz wspólny fotoreportaż.

Pamiętam jeden ze swoich pierwszych występów z zespołem Synergia - na scenie Remontu w listopadzie 2005 roku w ramach imprezy "Koncertowe czwartki". Trzy lata później zagraliśmy w tym samym miejscu koncert w ramach cyklu "Koncertowe niedziele".  Teraz wygląda na to, że we czwartki odbywa się tam dyskoteka w rytmach latino, w niedzielę dyskoteka dla dorosłych, a rockowa impreza, określona mianem niekomercyjnego przeglądu młodych, niezależnych zespołów, została przeniesiona na środy i nazwana "Łowy na młode zespoły". ;)

Jestem przyzwyczajony do drobnych opóźnień w przypadku koncertów, ale tym razem musieliśmy czekać ponad godzinę. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło - w międzyczasie poznałem kilka ciekawych osób z warszawskiego środowiska foto-muzycznego.

Około 21:00 rozpoczął się pierwszy koncert. Podana na plakacie kolejność występów uległa zmianie - najpierw zagrał Freakshow, potem o 22:00 na scenie pojawił się zespół Korpus, a o 23:20 wystąpiła grupa AvA.

Zaczniemy od Freakshow. W ramach wstępu pozwolę sobie przytoczyć fragment opisu zespołu, który znalazłem na ich stronie FB - sam bym tego lepiej nie napisał: :D

Freakshow - grupa pięciu dziwnie wyglądających alkoholików, hołdująca najlepszym wzorcom hard rocka i glam metalu z lat 80-tych - czyli Ameryka, melodyjne refreny, chórki, Motley Crue i do przodu! Już samo przebywanie w towarzystwie członków Freakshow jest dość ciekawym przeżyciem, a co dopiero ich koncert!

Zainteresowania: alkohol, widowiskowe imprezowanie, skandaliczne zachowanie.

06-Koncert-Remont-Freakshow-8599

Historia: Na pomysł utworzenia zespołu wpadł Fox (perkusja), kiedy to siedział sobie pijaniutki z Kozzy'ym (gitara rytmiczna) gdzieś w Polsce w okresie wakacyjnym. „Będziemy razem robić niezły Freakshow na ulicach” - powiedział. Rozpoczęto więc formowanie składu. Pojawił się Hipis (gitara basowa), który następnie sprowadził do zespołu Acida (gitara prowadząca) i Bon Vivanta (wokal). Przyszedł czas na próby. Procedura tradycyjna - najpierw gramy, potem pijemy. To był styczeń 2014. Ledwo po 3 miesiącach prób, 4 kwietnia 2014, doszło do koncertowego debiutu Freakshow w warszawskim klubie Stop Klatka. Wystąpili razem z Merge Conflict i zespołem Korpus, który się właśnie reaktywował. Jako recenzję debiutanckiego występu można podać fakt, że Freakshow wypełnili cały klub, ściągając publikę w ilości ok. 100 osób.

Rzadko spotyka się tak ekspresyjne zespoły. Zachowanie wokalisty i basisty na scenie było niesamowite, fotografowało się ich świetnie. Przymiotniki, którymi określają się muzycy: "dzicy, szaleni i niewyobrażalnie pijani" są w pełni uzasadnione - do tego stopnia, że w pewnym momencie akustyk obawiający się o swój sprzęt musiał zaapelować o porządek na scenie. :D Więc show całkiem niezły. ;) Niestety brzmieniowo było gorzej - rzężące gitary, prawie niesłyszalny bas, nieco dziwna barwa głosu wokalisty... Chłopaki grają dopiero od pół roku, więc mam nadzieję, że szybko dopracują te braki, bo jest moc i duży potencjał - szkoda byłoby go nie wykorzystać! :)

Freakshow

Jako kolejny na scenie zaprezentował się zespół Korpus. Na swojej stronie FB reklamuje się następująco:

Korpus wygrał w latach 1982-85 r. większość rockowych festiwali w naszym kraju (m. in. Jarocin 1983 r. - I miejsce w swojej kategorii muzycznej). W połowie lat 80-tych KORPUS był klasyfikowany w pierwszej piątce rockowych kapel obok TSA, Turbo, KAT, Bank, z którymi zagrał wiele wspólnych tras i koncertów. W 1985 r. video clip "Królowa balu" utrzymywał się przez pół roku w czołówce Telewizyjnej Listy Przebojów TVP1. Po serii koncertów w największych miastach w Polsce Korpus w 1989 r. zawiesił działalność. W grudniu 2013 r. z inicjatywy wokalista Janusza Stasiaka nastąpiła reaktywacja zespołu.

Na początku było nieco sztywno, a wrażenie to z pewnością pogłębiał wcześniejszy występ "wariatów" z Freakshow. Zespół Korpus szybko pokazał jednak, że posiada spore doświadczenie sceniczne, a koncert nabrał prawdziwych rumieńców, gdy do składu dołączyła wokalistka. Brzmieniowo było bardzo dobrze, pod względem repertuaru - lata 80-te w nowoczesnym opakowaniu. Od razu nasunęły mi się skojarzenia z zespołem MECH - tam są może lepsi muzycy, ale wokal Macieja Januszko jest już na wyczerpaniu (co nie przeszkadza mu nadal być dobrym frontmanem ;)).

Korpus

Na koniec zagrał zespół AvA. O sobie piszą tak:

Zespół AvA powstał w czerwcu 2007 roku z inicjatywy perkusisty Macieja Tarapacza. Nazwa zespołu wywodzi się od nazwy starożytnego miasta w środkowej Birmie. Zespół dzielił scenę z pierwszoligowymi polskimi bandami takimi jak Lady Pank, Perfect, Golden Life, Szymon Wydra i Vavamuffin. Obecny skład to: Marek Molak (wokal), Bartłomiej Zbroszczyk (gitara), Jan Drzewiecki (bas, wokal) i Maciej Tarapacz (perkusja).

Zespół istnieje już od sześciu lat, jednak największą popularność przyniósł mu serial "Barwy Szczęścia", w którym występuje Marek Molak. Piosenki, które możecie usłyszeć w serialu, to w rzeczywistości twórczość zespołu AvA. Ciekawe brzmienia i świeża energia to coś, czego członkom zespołu na pewno nie brakuje, dlatego też producenci serialu zdecydowali się umieścić i kontynuować wątek twórczości Huberta, a raczej Marka i zespołu AvA w swoim serialu.

Zespół AvA był zdecydowanym faworytem tego wieczoru - świetnie połączyli ekspresję z melodyjnymi utworami. Wielka szkoda, że organizatorzy zmienili kolejność występów i chłopaki z AvA zagrali ostatni - odbiło się to mocno na frekwencji. Muzycy jednak nie przejmowali się tym za bardzo i dali świetny koncert. Polecam zwłaszcza utwory "Ile można tak", "Bawmy się" czy balladowy "Gasnę". Na ich stronie znalazłem informację, że niebawem powinna pojawić się płyta, trwają też prace nad teledyskiem. Trzymam kciuki. :)

AvA

Imprezę oceniam ogólnie jako interesującą - choć bardziej z punktu widzenia fotografa niż słuchacza. Ze względu na brak tłumów pod sceną można spokojnie skupić się na robieniu zdjęć, a warunki oświetleniowe są całkiem dobre. Korci mnie, żeby następnym razem spróbować skorzystać ze wskazówek, których udzielił mi ostatnio Mike Możdżyński w wywiadzie "Trzeba mieć jaja, aby wejść w pogo" i wykonać część ujęć z użyciem lampy błyskowej. Jeśli to zrobię, z pewnością dowiecie się o tym pierwsi. ;)

Na zakończenie jeszcze jeden z ciekawszych tekstów, które wpadły mi w ucho na "bekstejdżu". Młoda fanka po wymianie kilku zdań z jednym z muzyków usłyszała: "Tylko nie wiem, czy wiesz, ale ja mam żonę." Nic, tylko pogratulować małżonce takiego partnera. ;)

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama