"Trzeba mieć jaja, aby wejśc w pogo"

Łukasz Jurkiewicz z zespołu Deadpoint, Klub Firlej we Wrocławiu, Finał regionalny Emergenzy 2013. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński Łukasz Jurkiewicz z zespołu Deadpoint, Klub Firlej we Wrocławiu, Finał regionalny Emergenzy 2013. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński
12 Kwi
2014

Dzisiaj moim rozmówcą będzie Michał “Mike” Możdżyński - wrocławski fotograf specjalizujący się w zdjęciach koncertowych z użyciem lampy błyskowej.

Na zdjęcia Michała naprowadził mnie przypadkowy splot okoliczności. Jakiś czas temu dostałem informację od Izy Kwasiborskiej, że w sobotę 12 kwietnia została zaproszona do klubu Łykend we Wrocławiu na finał festiwalu The Best of PROMO, gdzie będzie tradycyjnie fotografować zespół Sheep i dodatkowo przeprowadzi wywiad z organizatorem, który zostanie zamieszczony na blogu Zatrzymuję Czas. Zajrzałem więc na Facebooka, by dowiedzieć się nieco więcej na temat Łykend PROMO Festiwal.

Wśród zapowiedzi znalazłem bardzo fajne zdjęcia koncertowe oznaczonych logiem Mike Concert Photography. Moją uwagę zwróciła świetnie uchwycona ekspresja wykonawców oraz to, że jego fotografie zdecydowanie różniły się stylem od tych, które ja wykonuję na koncertach. W małych klubach panuje zwykle ciemnica i oświetlenie kontrowe, a tu widać wyraźnie zarysowane twarze i dobrze zbalansowane oświetlenie z tyłu i przodu. Od razu pojawiło się pytanie - jak on to robi?

Osiągnięcie takich efektów wymagałoby użycia bardzo wysokiego ISO, ale na zdjęciach nie widać śladów szumu. Po przejrzeniu większej liczby fotografii na stronie Mike Photography zaświtała mi w głowie pewna myśl - autor prawdopodobnie doświetla przód planu za pomocą lampy błyskowej. Postanowiłem sprawdzić tę hipotezę i w ten sposób powstała poniższa rozmowa. :)

Michal-Mike-Mozdzynski-13-The-Colonists-Lykend-Promo-FestiwalDamian Godlewski i Michał Aibin z zespołu The Colonist, Klub Łykend we Wrocławiu.Aparat Nikon D90 z obiektywem Nikkor 18-105. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński

Adam: Jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią cyfrową?

Michał “Mike” Możdżyński: Zaczęło się dość niewinnie. Pamiętam, że była to impreza u kumpla, na której zrobiłem koleżance zdjęcie komórką i wtedy powiedziałem "wow". To było z 9 lat temu. Potem miałem krótki epizod z fotograią analogową, ale trwał on dosłownie jedną rolkę fotograficzną. Po pewnej przerwie kupiłem moją pierwszą cyfrową lustrzankę Sony a200 w Łodzi i od tamtej pory nieustannie fotografuję. Oprócz kitowego obiektywu Sony 18-70/3.5-5.6 miałem bezkompromisową “pięćdziesiątkę” ze starego Zenita. Pamiętam, że na podziałce ogniskowej miała pomarańczowe opisy, co chyba świadczyło o jej unikalności - rysowała pięknie. To był idealny sprzęt na początek. Miałem ten aparat dwa lata, ale niestety ze względów finansowych musiałem go sprzedać.

Michal-Mike-Mozdzynski-12-Trzynasta-W-Samo-Poludnie-LykendZespół Trzynasta W Samo Południe, Klub Łykend we Wrocławiu. Aparat Nikon D90 z obiektywem Nikkor 18-105. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński

Po Sony a200 był i jest mój 4 letni druh Nikon D90. Bardzo sobie cenię to, że posiada oddzielne pokrętła od ustawiania przysłony i czasu naśwetlania. Wszystkie zdjęcia koncertowe wykonuję "kitem" Nikkor 18-105mm f/3.5-5.6 VR. Mam też “stałki”: Nikkor 50mm f/1.4D i Nikkor 35mm f/1.8. Moja lampa błyskowa to Metz 52 AF-1. Nigdy nie doceniałem niemieckiej technologii - aż do spotkania z nim. Mogłoby się wydawać, że to skromny zestaw, ale jestem zdania, że nie liczy się cena sprzętu, tylko to, co umiesz nim zrobić. Oczywiście na koncertach korzystam wyłącznie z trybu manualnego tak na na body jak i na lampie.

Adam: Skąd zainteresowanie fotografią koncertową?

Michał: Od dzieciaka kocham muzykę i wydobywanie ekspresji z ludzi. Kiedyś znajomy zaproponował mi robienie zdjęć jego zespołowi i od tego się zaczęło. W tej chwili znam wielu muzyków z lokalnej sceny, ale jest ich zbyt dużo, żeby każdego poznać osobiście.

Adam: Jak czułeś się stojąc po raz pierwszy z aparatem pod sceną?

Michał: Wtedy w mojej głowie krążyła myśl, że mogę zginąć (śmiech). Gdy ciężkie metale wejdą w reakcję z gitarowymi riffami, pod sceną robi się niebezpiecznie, a fani się nie oszczędzają. Z początku się bałem, teraz stoję twardo. Czasem dzieciaki pod sceną chcą być fajne i nie zwracają uwagi na media. Zdarzało się, że miałem obite żebra czy potłuczone piszczele. Ale nie odpuszczam. Trzeba mieć jaja, żeby wejśc w pogo.

Adam: Przejdziemy teraz do omówienia kilku z Twoich fotografii.

Michal-Mike-Mozdzynski-14-Marcin-Janusinski-Breaking-the-GodspellFan podczas koncertu metal-corowego zespołu Breaking the Godspell, tyłem do widza wokalista Marcin Janusiński. Aparat Nikon D300s z obiektywem Nikkor 24-70/2.8. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński

Michał: To jedno z moich pierwszych zdjęć koncertowych, zrobiłem je w roku 2012 w Miejskim Domu Kultury w Rawiczu. Używałem wtedy pożyczonego aparatu Nikon D300s z obiektywem Nikkor 24-70 f/2.8, jeszcze bez lampy. Plecami do widza stoi Marcin Janusiński, wokalista metal-corowego zespołu Breaking the Godspell. To kapela, z którą zacząłem swoją przygodę z fotografią koncertową, współpracujemy do dziś. Zdjęcie nie było mocno obrabiane, tylko nieco przycięte i skonwetowane do czerni i bieli. Na fotografii jest umieszczone logo zespołu - wtedy jeszcze nie uważałem, że podpisywanie się na zdjęciach jest potrzebne. A poza tym nie miałem grafika, który wykonałby mi moje logo.

Michal-Mike-Mozdzynski-15-Rafal-Ebe-Ebertowicz-Breaking-the-GodspellRafał "Ebe" Ebertowicz gitarzysta zespołu Breaking The Godspell. Aparat Nikon D90 z obiektywem Nikkor 18-105. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński

Michał: To jedno z pierwszych zdjęć, które zrobiłem z użyciem lampy błyskowej. Przedstawia Rafała "Ebe" Ebertowicza, gitarzystę zespołu Breaking The Godspell i wspaniałego człowieka, podczas koncertu w klubie Strefa Zero. Skąd wziął się pomysł na doświetlanie lampą? Wiedziałem, że nie mogę sobie pozwolić na zakup jasnego szkła, więc trzeba było improwizować. Również znajomi z branży dali mi kilka ważnych rad, którymi do dzisiaj się kieruję. W sumie chyba wyszło mi to na dobre wyszło, bo  pozwoliło osiągnąć ciekawe efekty, których nie uzyskałbym używając tylko jasnego szkła. Robienie zdjęć z lampą to niełatwa sprawa - wybór odpowiedniego ustawienia błysku, jego mocy, kąta nachylenia lampy itd. W tej chwili zrobiłbym tę fotografię trochę inaczej - ustawiłbym błysk na drugą kurtynę i bardziej otworzył przysłonę, by otrzymać mniejszą głębię ostrości i móc zmniejszyć czułość ISO.

Michal-Mike-Mozdzynski-16-Damian-Godlewski-Michal-Aibin-The-ColonistsDamian Godlewski i Michał Aibin z The Colonists w Klubie Eter we Wrocławiu. Aparat Nikon D90 z obiektywem Nikkor 35/1.8. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński

Michał: Na tym zdjęciu widać Damiana Godlewskiego z zespołu The Colonists w Klubie Eter we Wrocławiu. Spokojnie mogę powiedziec, że to największa gwiazda, jaką dotychczas udało mi się fotografować. On jest polskim Carlosem Santaną, uwielbiam mu robić zdjęcia. The Colonists to znana wrocławska kapela, która zaliczyła już 2 trasy koncertowe z zespołem IRA, w tym roku występowali również przed Ilusion na ich wspólnej trasie. Polecam obejrzenie teledysku do utworu “Tytani Walczą”.

 Jeśli chodzi o sprawy techniczne, to tę fotografię zrobiłem aparatem Nikon D90 z obiektywem Nikkor 35/1.8. Akurat zabrałem ze sobą “stałkę”, więc postanowiłem z niej skorzystać. Nie będę Ci mówić, że obiektywy stałoogniskowe są lepsze od zoomów itd., bo nie jestem sprzętowym onanistą. “Stałki” jak dla mnie nie są wygodne przy aparatach z matrycą APS-C, bo często trzeba dosłownie leżeć pod sceną, żeby złapać fajny kadr. Jednak w tym wypadku dzięki dużej jasności szkła, mogłem uzyskać małą głębię ostrości. Jak się dorobię pełnoklatkowego Nikona D610, to z pewnością zainwestuję w jasny zoom Nikkor 24-70/2.8.

Michal-Mike-Mozdzynski-17-Rafal-Ebe-Ebertowicz-Breaking-the-GodspellRafał "Ebe" Ebertowicz gitarzysta zespołu Breaking The Godspell. Aparat Nikon D90 z obiektywem Nikkor 18-105. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński

Michał: To zdjęcie powstało prawie rok temu w moim domowym studio. Jest na nim sportretowany Rafał "Ebe" Ebertowicz gitarzysta zespołu Breaking The Godspell. Genezą sesji było pokazanie złowieszczej strony Ebeka, owinięte kable miały obrazować jego pulsujące żyły. Fotografowałem aparatem Nikon D90 z obiektywem Nikkor 18-105. Oświetlenie to była mocna prowizorka - zastosowałem dwie żarówki błyskowe z softboxami po bokach i lampę reporterską na sankach, której światło odbiłem od sufitu.

Michal-Mike-Mozdzynski-18-Adam-Kwiatkowski-NeurokompaniaAdam Kwiatkowski, gitarzysta zespołu Neurokompania. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński

Michał: To zdjęcie to przykład wykorzystania pewnego trendu w fotografii: ekstremalne wyzwalanie migawki przy błysku i szybkiej zmianie ogniskowej obiektywu - dzięki temu zdjęcie nabiera większej dynamiki. Czas naświetlania ustawiłem na 1/5 sekundy i skorygowałem przysłonę oraz czułość ISO, by uzyskać poprawną ekspozycję. Przy tego rodzaju fotografii światłomierz w aparacie mało się przydaje, polegam więc na doświadczeniu i ustawiam parametry na wyczucie.

Adam: A w jaki sposób obrabiasz zdjęcia?

Michał: Moją cyfrową ciemnią jest Lightroom 4, którego cenię za jego duże możliwości. Przy obrabianiu zdjęć używam głównie suwaków od światła i wyostrzania. Może ciężko w to uwierzyć, ale przy umiejętnym poruszaniu tymi suwaczkami można uzyskać efekt łudząco podobny do zdjęć Andrzeja Dragana. Nie lubię jednak używać nadmiernie tego programu, wolę stawiać na realistyczne zdjęcia.

Michal-Mike-Mozdzynski-19-Damian-Kikola-Slow-Mottion-BulletDamian Kikoła, wokalista i gitarzysta zespołu Slow Mottion Bullet. Aparat Nikon D90 z obiektywem 18-105. Autor zdjęcia: Michał “Mike” Możdżyński

Adam: Jakie jest Twoje najlepsze i najgorsze wspomnienie z fotografowania zespołów?

Michał: Najlepsze to wyjazd z zespołem The Colonists do katowickiego Mega Klubu, gdzie miałem okazję poznać i posłuchać na żywo zespołu IRA, którego utwory od dawna gościły w moim sprzęcie grającym. Również każda pochwała i podziękowanie za fotorelację i za jakość mnie buduje. A najgorsze? Nie było takiego do tej pory.

Adam: Czym Twoim zdaniem powinien się cechować fotograf koncertowy?

Michał: Bardzo dobra znajomość warsztatu jest ważna, ale równie istotna jest umiejętność dostrzegania emocji, wyczucia muzyków oraz empatią.

Adam: Na koniec powiedz proszę, jakie są Twoje plany na przyszłość.

Michał: W przeciągu dwóch lat chcę świadczyć profesjonalne usługi foto począwszy od imprez firmowych po koncerty. Panuję stworzyć ekipę maksymalnie trzech zapaleńców ze mną na czele, którzy zdobędą 60% rynku na terenie Dolnego Śląska w tematyce fotografii. Chcę również dokonywać interaktywnej wizualizacji rejestrowanego eventu za pomocą zdjęć i kamer GoPro, co doda całości pikanterii. Dodatkowo chcę wspierać młodych fotografów, którzy mają utrudniony start ze względu na ograniczony budżet. Reszta przyjdzie sama.

Adam: Dziękuję za rozmowę i zapraszam wszystkich do odwiedzenia strony Michała na Facebooku - Mike Photo.

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama