Wielokulturowe Warszawskie Street Party 2013

Wielokulturowe Warszawskie Street Party 2013
25 Lut
2014

W sierpniu 2013 po raz siódmy odbyło się Wielokulturowe Warszawskie Street Party. To polski festiwal uliczny organizowany od 2007 roku, którego założeniem jest prezentacja kultur mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności imigranckich. Organizatorzy chcą, by stał się wizytówką Warszawy - podobnie jak Karnawał w Rio de Janeiro czy Notting Hill Carnival w Londynie.

"Wielokulturowe Warszawskie Street Party 2013 to inicjatywa setek osób: organizacji, firm, wolontariuszy" - mówiła Zuzanna Dłużniewska, dyrektor artystycznym festiwalu. - "Robiliśmy to za darmo, co z jednej strony było trudne, a z drugiej cieszyło, że mimo to tyle osób było gotowych się zaangażować. Impreza odbyła się dzięki finansowaniu społecznemu i ludziom, którzy wzięli dział w w wydarzeniu benefitowym na rzecz Wielokulturowego Warszawskiego Street Party. Współorganizatorzy imprezy - szkoły tańca, osoby prywatne, cudzoziemcy, firmy - wszyscy pracowały za darmo, żebyśmy mogli wspólnie się bawić i celebrować wielokulturowość."

Impreza rozpoczęła się o 13:00 na Placu Bankowym. Kolorowa, roztańczona parada wyruszyła z Placu Bankowego, a następnie ulicami Marszałkowską i Królewską dotarła na Krakowskie Przedmieście. W zbudowanym tam specjalnie na tę okazję Miasteczku Wielokulturowym można było m. in. wziąć udział w warsztatach tanecznych i bębniarskich. Stworzono też specjalną strefę dla dzieci, gdzie odbywały się warsztaty plastyczne i taneczne, można też było zagrać w gry z całego świata. Jeśli chodzi o nowości w tym roku, to pojawiło się więcej przedstawicieli mniejszości wietnamskiej, można było też zobaczyć prezentacje taneczne zespołu gruzińskiego i irlandzkiego.

Tancerki SalsHall Ortodox. Autor zdjęcia: Adam KliczekTancerki SalsHall Ortodox. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

W galerii znajdziecie zdjęcia z parady, na których uchwyciłem różnorodne style prezentowane przez warszawskie szkoły tańca oraz formacje muzyczne i taneczne, takie jak: Ritmo Bloco, Afro Carnaval, Viva Cuba Dance Studio & Drumbastic, Bloco Central, Szkoła Tańców Karaibskich SHO, Tancerze.pl, Tropicana, Steps4Salsa i Omphalos Tribe. Dzięki kontaktowi z Anną Wolnomiejską poprzez grupę Pospolite Ruszenie Fotograficzne otrzymałem przepustkę, która pozwoliła mi na wejście między uczestników. Nie zamierzałem oczywiście tańczyć, chciałem tylko złapać lepsze kadry. ;)

Zdjęcia znajdziecie w galerii na końcu tekstu. Osoby zainteresowane tematyką taneczną zapraszam do przeczytania mojego fotoreportażu z imprezy Tribal Hafla Summer Edition 2014. :)

Dodam też, że kolejna ósma edycja Warszawskiego Wielokulturowego Street Party odbędzie się już w najbliższą sobotę 31. sierpnia - zapraszam serdecznie na Plac Bankowy, start parady o godzinie 13:00. :)

A na koniec jeszcze kilka informacji fotograficznych. Podczas Street Party dzięki uprzejmości firmy Sony Polska miałem do dyspozycji aparat NEX-7 z obiektywami E 18-200/3.5-6.3, E 24/1.8 i E 50/1.8. Dotychczas używałem tego bezlusterkowca w fotografii podróżniczej, gdzie sprawdzał się świetnie - jest lekki, ma wbudowany wizjer ułatwiający kadrowanie w słoneczne dni, a niski poziom szumów pozwala na fotografowanie "z ręki" po zmroku. A jak sprawował się w reporterce?

Najbardziej obawiałem się problemów z ustawianiem ostrości - autofocus w NEX-7 jest oparty na detekcji kontrastu, który jest z definicji wolniejszy od detekcji fazy, stosowanej w lustrzankach. W praktyce okazało się jednak, że nie było z tym większych problemów. W sumie na wszystkich 400 zdjęć, które wykonałem głównie obiektywami E 24/1.8 i E 50/1.8, w około 10 procentach ostrość “poszła w las”. Część z tych błędów wynikała z faktu, że często korzystałem z AF w trybie wielopunktowym i gdy obiekt był w odległości mniejszej niż minimalny dystans ostrzenia, aparat wybierał sobie inny, dalszy obiekt, na którym ustawiał ostrość.

Koniec parady na Krakowskim Przedmieściu. Autor zdjęcia: Adam KliczekKoniec parady na Krakowskim Przedmieściu. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Zwykle przy zdjęciach reportażowych korzystam z elastycznego wyboru punktu AF i sam ustalam, gdzie aparat powinien ostrzyć. Niestety, w NEX-7 elastyczne ustawianie punktu AF działa, hmm… dziwnie. Aby zmienić punkt autofocusa trzeba wcisnąć przycisk wyboru punktu AF, wybrać punkt “krzyżakiem” i zaakceptować wybór. Dopiero teraz można robić zdjęcie. By zmienić położenie punktu AF całą procedurę trzeba powtórzyć, co zajmuje zdecydowanie za dużo czasu. W aparatach A77 czy NEX-6 można zmieniać punkt AF nie przerywając robienia zdjęć, myślę więc, że jest to niedopatrzenie w oprogramowaniu NEXa-7 i pozostaje mieć nadzieję, że zostanie usunięte wraz z kolejną aktualizacją.

Drugi problem, który pokazał się podczas tych zdjęć to minimalny czas otwarcia migawki wynoszący 1/4000 s. Dzień był słoneczny i przez to nie udało mi się wykorzystać w pełni dużych otworów przysłony w obiektywach E 24/1.8 i E 50/1.8. Przyzwyczaiłem się do czasu 1/8000s w A77 i byłem nieco zawiedziony, bo myślałem, że NEX-7 to taki odpowiednik A77 w rodzinie bezlusterkowców. Być może problem leży w miniaturyzacji i po prostu nie udało się mechanicznie tak szybkiej migawki zrealizować - w takim wypadku szkoda jednak, że producent nie udostępnił czułości ISO 50.

Więcej moich przemyśleń na temat aparatu NEX-7 będziecie mogli przeczytać w teście, który w najbliższym czasie umieszczę na blogu.

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama