Rock Na Zielono IV

Zespół Night Mistress podczas koncertu Rock Na Zielono IV. Autor zdjęcia: Adam Kliczek Zespół Night Mistress podczas koncertu Rock Na Zielono IV. Autor zdjęcia: Adam Kliczek
24 Kwi
2015

W sobotę 18. kwietnia odbyła się IV edycja cyklicznej imprezy muzycznej "Rock Na Zielono", poświęconej pamięci Grażyny "Zielonej" Zielińskiej. Na scenie pojawiły się zespoły: DIVE, Killing Silence, Night Mistress, Wild Pig i Kabanos. Z roku na rok to przedsięwzięcie nabiera coraz większego rozmachu i cieszy mnie, że w Warszawie pojawiła się kolejna okazja do posłuchania porządnego rockowego grania.

Pierwszy raz wziąłem udział w "Rocku Na Zielono" dwa lata temu (mój fotoreportaż). Impreza była muzycznie bardzo udana, zdjęcia też wyszły super. Kiedy kilka dni zostałem zaproszony na kolejny "Rock Na Zielono", nie wahałem się długo - tym bardziej, że bardzo chciałem usłyszeć na żywo zespoły Killing Silence i Night Mistress. ;)

Zanim przejdziemy na fotek i wrażeń z tegorocznego koncertu, zapraszam do przeczytania krótkiej rozmowy, którą przeprowadziłem z organizatorem tego przedsięwzięcia, Sławkiem "Zielonym" Zielińskim.

Rock Na Zielono IV 1800Zielony i Henry Kramer z Radia Prorock. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

W jaki sposób narodził się pomysł na pierwszą edycje imprezy "Rock Na Zielono"?

Zielony: Moja małżonka i ja (czyli Zielona i Zielony) od lat '90 chodziliśmy na imprezy rockowe związane z grupami, w których grał nasz syn i jego koledzy. Zaczęło się od kapel takich jak B.E.T.H, Noconcreto, czy Adrenalina i trwało przez wiele lat, aż do 21. kwietnia roku 2011. W tym dniu w klubie Proxima odbył się koncert charytatywny, z którego dochód przeznaczono dla czteroletniej Mai, chorej na autyzm dziecięcy. Zagrały zespoły Carnal, NOKO i  B.E.T.H (ten ostatni po raz pierwszy po ponad dwuletniej przerwie). Oczywiście stawiliśmy się i my - Zieloni. Moja żona jak zwykle zaangażowała się w organizację tej imprezy i... półtorej godziny po powrocie z koncertu dostała ataku serca - przeszła na tamtą stronę chmur...

W rocznicę tego wydarzenia postanowiłem uczcić Zieloną organizując koncert poświęcony Jej pamięci. Zaprosiłem same znane mi kapele: PLAN, Dianoya, Ametria, NOKO, wystąpił też Świstak z zespołu B.E.T.H. Impreza spotkała się z ciepłym przyjęciem, przyszło mnóstwo znajomych, więc rok później postanowiłem ją powtórzyć. I w ten sposób Rock Na Zielono stał się koncertem cyklicznym, którego hasłem jest: "Zawsze w kwietniu, zawsze głośno, zawsze w Proximie, zawsze dla Zielonej."

Zielona i Zielony 2011Ostatnia wspólna fotografia Zielonej i Zielonego z 21. kwietnia 2011 roku. Autor zdjęcia: Justyna Zielińska

Jak przebiegał wybór zespołów w tym roku?

Najpierw wybrałem gwiazdę wieczoru - zespół Kabanos, zdobywcę Złotego Bączka na Woodstock w roku 2012, którego muzycy są prywatnie moimi przyjaciółmi. Miałem zgłoszenia od kilku innych zespołów, więc dobrałem takie, które stylistycznie pasowały do Kabanosa. Tak powstał skład IV edycji.

Co sądzisz o frekwencji w porównaniu z zeszłymi latami?

Bardzo mnie cieszy, że z roku na rok na RnZ przychodzi coraz więcej ludzi. Na pierwszej edycji byli obecni wyłącznie najbliżsi przyjaciele, ale z każdym rokiem przychodzi coraz więcej ludzi z zewnątrz, co dobrze rokuje na następne lata. Cieszy mnie zwłaszcza duża liczba młodych fanów rockowego grania.

Jak radzisz sobie z kwestiami organizacyjnymi?

Z roku na rok jest coraz więcej pracy, bo rosną oczekiwania fanów. Zapraszam coraz bardziej znane zespoły, a to oznacza wzrost skomplikowania logistyki i konieczność sprostania wymogom technicznym wszystkich kapel jednocześnie. A muszę powiedzieć, że całością organizacji zajmuję się sam. Rodzina pomaga mi w przygotowaniu cateringu (własny sumpt) i rozdawaniu kwiatów dla pań uczestniczących w imprezie.

Co podobało Ci się najbardziej w IV edycji RnZ?

Frekwencja, nowa rzesza fanów i moja koszula, wykonana przez Izę, która mnie wspiera we wszystkich działaniach.

Rock Na Zielono IV 2431Imprezę "Rock Na Zielono" po raz kolejny poprowadził Przemysław "Jah Jah" Frankowski. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Czy myślisz już o przyszłym roku?

Tak, przygotowania już są podjęte. W tej chwili mam już zgłoszenia od 9 kapel, ale klucz będzie taki sam jak w tym roku - najpierw typowanie gwiazdy (to niespodzianka), a potem uzupełnienie merytoryczne pod względem stylu, repertuaru etc. A w odwodzie zawsze mam zespół Plan, w którym gra mój pierworodny Hubert "Jimi" Zieliński.

Chciałbyś coś dodać od siebie, komuś podziękować?

Tak, marzy mi się, żeby nastąpiła reaktywacja zespołu B.E.T.H - Zielona odeszła po ich pamiętnym koncercie ze świadomością, że kapela znowu jest razem. Historia zatoczyłaby koło i najlepiej, by nastąpiło to podczas V edycji w 2016 roku. Chciałbym też podziękować kilku osobom, bez których nie stworzyłbym festiwalu "Rock na Zielono":
- Przemysław Jah Jah Frankowski - za konferansjerkę i pomysł, by RnZ był impreza cykliczną,
- Hubert Zieliński - za czynny udział we wszystkich edycjach (PLAN, B.E.T.H) i dbanie o graficzną oprawę imprezy,
- Justyna Zielińska - za wsparcie, pomoc w organizacji i relacje fotograficzne,
- Patrycja Zielińska - za otuchę i wsparcie,
- Basia i Sebuś Miecznikowie, którzy zawsze są ze mną i byli z Zieloną,
- wszystkim bez wyjątku kapelom i wokalistom , którzy wzięli udział w dotychczasowych edycjach RnZ,
- Robertowi Gajewskiemu - za pomoc w organizacji wszystkich edycji z ramienia Proximy i udział w jednej z nich jako wykonawca (Carnal),
- Robertowi Wojciechowskiemu - za fachowe i merytoryczne wsparcie w organizacji ostatnich edycji,
- specjalne podziękowania dla Izabelli Wojtanek , która wspiera mnie duchowo , mentalnie i organizacyjnie w codziennych działaniach, jak i chwilach zwątpienia - bo i takie są. Dzięki Izuś - Ty wiesz za co!
Chciałem też podziękować Tobie za zainteresowanie moimi koncertami, za czynny w nich udział, za fotografie, relacje i za wywiad. Niech moc będzie z nami.

Ja również cieszę się, że mogę mieć wkład w festiwal "Rock Na Zielono". Dziękuję za rozmowę. :)

Rock Na Zielono IV 2110Muzycy zespołu Wild Pig na koniec wywiadu porwali operatora kamery - Huberta "Jimiego" Zielińskiego. Podczas koncertu postanowiłem więc na wszelki wypadek zachować bezpieczną odległość. ;) Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Przejdźmy teraz do imprezy. Poprowadził ją po raz kolejny Przemysław "Jah Jah" Frankowski, dziennikarz Antyradia. Nowością była obecność Henry'ego Kramera z radia ProRock, który przeprowadzał wywiady z koncertującymi tego dnia zespołami (można je znaleźć na facebookowej stronie Rock Na Zielono). Nie ze wszystkimi miał prosto - poziom absurdu, na który wspięli się podczas rozmowy członkowie zespołu Wild Pig chyba przekroczył chyba dokonania Braci Figo Fagot, polecam obejrzenie nagrania. ;) Było grubo, znaczy przepraszam, był chlew - ale o tym za chwilę. ;)

DIVE

Imprezę rozpoczęła grupa Dive. Zespół powstał w Warszawie w 1999 roku i gra nu-metal z żeńskim wokalem, podrasowany elektronicznymi wstawkami. Jego muzycy występowali wcześniej w zespołach Hetman, Róże Europy czy Pascal. W 2004 roku nagrali debiutancką płytę "Aura", a teraz po kilkuletniej przerwie znów wrócili do aktywności koncertowej.

W zasadzie mogę powiedzieć, że na IV edycji imprezy "Rock Na Zielono" znalazłem się dzięki Monice, wokalistce Dive. W dniu koncertu około 10:00 siedziałem na lotnisku Heathrow w Londynie czekając na powrotny samolot do Polski. Miałem za sobą 12-godzinny lot z San Francisco, więc męczył mnie trochę jet lag i by nie zasnąć, przeglądałem Facebooka. No i w pewnym momencie myk, dostałem od Moniki facebookowe zaproszenie. Skalkulowałem czas, stwierdziłem, że do 19:00 powinienem dać radę się ogarnąć, załatwiłem akredytację foto ze Sławkiem "Zielonym" i ognień. Było warto. ;)

Killing Silence

Zespół wystartował z działalnością w 2008 roku. Wydał dwie EPki i singla, a w czasie licznych koncertów dzielił scenę z takimi gwiazdami jak T.Love, Andrzej Piaseczny, Budka Sulfera czy Maleo Reggae Rockers. Po fali sukcesów i licznych koncertów nastąpił trudny czas roszad personalnych, zespół opuścił wokalista Wojciech Ezzat, później kolejni członkowie – zostali tylko dwaj założyciele: Krzysztof „Pecu” Myśliwiec i Maciek Konecki.

W 2013 nastąpiła reaktywacja, skład ukształtował się na nowo - Przemek Wiśniewski na gitarze, pochodzący z USA Ryan Pasko jako wokalista i frontman, nieco później Rafał Mianowicz na perkusji tchnęli w Killing Silence nową energię. Zespół nagrał EPkę „Way Back Home” oraz został zwycięzcą Antyfestu Antyradia 2014 - dzięki temu wystąpił na jednej scenie z zespołem Black Sabbath podczas Impact Festival 2014 w Łodzi.

Występ grupy Killing Silence był pełen melodyjnego rockowego grania. Ciekawe kompozycje, ekspresyjni muzycy i charyzmatyczny wokalista - bardzo przyjemnie mi się słuchało i fotografowało. :) Ryan ma świetny kontakt z publicznością i zgrabnie operuje kamerą GoPro zainstalowaną na teleskopowym uchwycie - chyba nawet załapałem się w kilku ujęciach. ;)

Warto też dodać, że od 2 miesięcy managerem zespołu jest Iza Kwasiborska, autorka kilku koncertowych fotoreportaży na blogu ZatrzymujeCzas.pl. :)

Night Mistress

Night Mistress to zespół ze Skarżyska-Kamiennej, grający klasyczny heavy metal z domieszką power metalu. Słyszałem wcześniej ich hicior "Minerał Fiutta" z kultowego "Kapitana Bomby", ale na tym moja znajomość repertuaru grupy się kończyła. A był to wielki błąd! Night Mistress to mieszanka tego, co w heavy metalu najciekawsze - w ich muzyce słychać odwołania do Iron Maiden, Primal Fear, Stratovarius czy Helloween, a granie jest na światowym poziomie. Do tego świetny kontakt z publicznością i masa energii na scenie - to był zdecydowany mój faworyt tego wieczora.

Zespół nagrał dotychczas dwie płyty: "The Back of Beyond" (2011) oraz "Into The Madness" (2014) i obydwie zostały wydane poza granicami Polski. Myślę, że dobrze się stało - to daje możliwość dotarcia do znacznie szerszej grupy odbiorców, choć z drugiej strony szkoda, że dominacja plastikowego popu w naszym kraju utrudnia zaistnienie porządnej rockowej muzyce.

Polecam gorąco zapoznanie się z repertuarem grupy Night Mistress - ja aktualnie zasłuchuję się utworem "Sacred Dance". Album "Into The Madness" można zamówić poprzez stronę zespołu na Facebooku - ja właśnie zrobiłem przelew i czekam na przesyłkę. :)

Night Mistress - Sacred Dance

Wild Pig

W relacji z Woodstock 2014 Sławek Rapior napisał, co następuje: "Jeśli planujesz zrobić domówkę z muzyką na żywo, bo właśnie starzy wyjechali na weekend, to mamy dla Ciebie radę. Upewnij się, że w roli bandu nie wystąpi Wild Pig, bo prawdopodobnie po wszystkim nie będziesz miał gdzie spać, a z białego domku z równiutkim płotkiem pozostaną zgliszcza. ;)" Myślę, że ta wypowiedź idealnie oddaje klimat koncertów Dzikich Świń. :D

Wild Pig powstał w 1995 roku, kiedy na ziemi włoskiej spotkało się dwóch panów, którzy mieli podobną koncepcję na robienie chlewu. Ci panowie to Piotr "Dziki" Chancewicz (Mech, Syndia, jeden z czołowych producentów muzycznych w Polsce) i Łukasz "Luka" Rychlicki. Wystarczyło dobrać jeszcze dwóch potrafiących im dorównać w robieniu burdelu na scenie czubków, którymi byli Łukasz "Ciechan" Ciechański (Ametria, Circle Waves, prezenter Antyradia) oraz Paweł "Rekin" Jurkowski (Mech, Rootwater) i tak powstał skład znany dzisiaj.

Zespół dowodzony przez „Dzikiego” przygotował się do koncertu jak należy – muzycy mieli ze sobą dużo płynów, którymi obficie zlali deski sceny, a nad porządkiem czuwała ośmioosobowa ekipa z mopami. ;) W stronę publiczności padały różne edukacyjne ciekawostki, np.: "Wiecie, co to jest twaróg ze świni? To smalec." Na koniec natomiast do składu dołączyły dwie skąpo odziane Dzikie Świnki, które po podlaniu browarem, stworzyły spontaniczny chórek. ;) Ogólnie wrażenia niezapomniane, chętnie powtórzę w przyszłości. :D

Kabanos

Grupa powstała w 1997 roku w Piasecznie, z inicjatywy Zenka Kupatasy. Na przestrzeni lat  zespół ewoluował zarówno muzycznie, jak i tekstowo, stając się coraz bardziej znanym na polskiej scenie niezależnej. Zyskali sobie tłumy zwolenników dzięki regularnie wydawanym własnym sumptem płytom i coraz większym, organizowanym samodzielnie, trasom koncertowym. W roku 2012 wygrali eliminacje do Przystanku Woodstock i wystąpili na Scenie Folkowej. Otrzymali za to nagrodę publiczności "Złoty Bączek" i rok później wystąpili na Dużej Scenie festiwalu. Mają na swoim koncie cztery studyjne albumy.

Kabanos wystąpił jako gwiazda wieczoru i żałuję, że nie miałem czasu, by przygotować się lepiej do ich koncertu. Dopiero teraz, kiedy słucham ich ostatniej płyty "Dramat współczesny", słyszę jak dużo w ich muzyce instrumentalnych i tekstowych subtelności. To ciężkie granie, ale pełne melodii i zaskakujących przejść od czystego śpiewu do growlu. Jest w tym trochę System of a Down, trochę Limp Bizkit, może nawet trochę Sepultury. Bardzo fajna jest też warstwa liryczna - aktualnie mój ulubiony kawałek to "Brzydota":

Był taki ktoś
Kto pozwolił, wmówić sobie, czym jest piękno
I to by tłumaczyło mi, że
Tak brzydki poczuł się
Nie, to nie ty
Ale świat, potrzebuje leczyć się

Muzycy Kabanosa nie są związani są z żadną wytwórnią muzyczną i dzięki temu sami decydują o swoim wizerunku, sposobie na promocję oraz o procesie powstawania płyt. Ich beztroski wizerunek nie przystaje do image’u zespołów z głównego nurtu i wydawać by się mogło, że Kabanos ma słabe szanse na przebicie się w polskim show businessie. Mimo to piosenki grupy są grywane przez Trójkę, Radio Bis, Antyradio czy Eska Rock, a muzycy zapraszani są na największe festiwale.

Płyta "Dramat współczesny" została udostępniona w całości w serwisie Youtube, można też ją kupić w sieciach sprzedaży. A przy okazji - w serwisie Wykop.pl znalazłem ciekawy tekst opisujący, jak Kabanos potraktował fanów, dla których zabrakło biletów - warto przeczytać. :)

Czas na podsumowanie tegorocznego "Rocka Na Zielono". Wyraźnie czułem, że w tej imprezie chodzi o autentyczną radość z muzyki, a nie o kasę czy gwiazdorzenie. Wszystkie zespoły miałby bardzo dobry kontakt z publicznością i dały z siebie 100%. Muzycy dali mnóstwo okazji do zrobienia fajnych zdjęć, a mała liczba fotografów w fosie pozwoliła na dość komfortową pracę. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze więcej ludzi i jeszcze więcej dobrej rockowej muzyki. :)

A na koniec wypowiedź Tomasza "Dany'ego" Danielewicza z zespołu HATEERA, który wystąpił podczas zeszłorocznej edycji festiwalu: Propozycja zagrania na „Rock Na Zielono” wyszła od tak, super naturalnie. Podjęliśmy wyzwanie gdyż jesteśmy pełni podziwu i uznania dla tego, co robi Sławek i rodzina. Dla tego, w jaki sposób oddaje hołd "Zielonej" organizując dla niej serie rockowych koncertów. Chyba każdy z nas chciałby, aby tak o nim pamiętano.

Ja też jestem pełen podziwu dla Zielonego i z niecierpliwością czekam na "Rock Na Zielono V". :)

Adam Kliczek

PS. Przy okazji jeszcze odrobina osobistego lansu - film na którym widać, jak podczas imprezy "Rock Na Zielono II" robiłem zdjęcia zespołu B.E.T.H (autorka wideo: Kasia Nowak, montaż: Robert Śmielak). ;)

 

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama