Z kronik Jakuba Wędrowycza

Z kronik Jakuba Wędrowycza. Autor zdjęcia: Adam Kliczek Z kronik Jakuba Wędrowycza. Autor zdjęcia: Adam Kliczek
28 Lut
2015

Miejsce: Warszawa Siekierki, okolice Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży

Okoliczności: To zdjęcie powstało w lutym zeszłego roku. Był piątek wieczorem, a ja właśnie przeczytałem ostatnie słowa książki "Zdjęcie: Proces tworzenia" Davida duChemin: "(...) mam nadzieję, że moje słowa zainspirują cię do wzięcia aparatu w ręce i poszukiwań nowych sposobów patrzenia na świat i tworzenia osobistych, pięknych, przemyślanych i szczerych zdjęć." Pełen nowej wiedzy zacząłem szukać w internecie jakiegoś ciekawego miejsca w Warszawie. Trafiłem na świetne zdjęcie świtu nad jeziorem Lisowskim w warszawskim Wilanowie. I w tym momencie zapadła decyzja - jutro wyruszam tam na fotografowanie wschodu słońca.

Obudziłem się o 5:30. Pierwszym zaskoczeniem była niska temperatura i zamarznięte szyby auta, kolejnym - mgła, która wraz ze zbliżaniem się do jeziora coraz bardziej gęstniała. Na miejscu okazało się, że nie widać dosłownie nic. Bocznymi uliczkami podjechałem do Wisły, a potem udałem się na północ w kierunku Siekierek. Po drodze nie widziałem niczego interesującego. Aż wreszcie w okolicy Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży zobaczyłem majacząca we mgle dzwonnicę na tle nisko zawieszonego słońca.

Wysiadłem z samochodu i klęknąłem z aparatem na jezdni. Krajobraz wyglądał nieco upiornie, gałęzie ładnie zamykały górę kadru, jednak czegoś brakowało. Wtedy za moimi plecami pojawił się starszy pan. Przyglądał mi się przez chwilę z zaciekawieniem, a potem ruszył przed siebie i... idealnie uzupełnił puste miejsce na drodze. Uznałem, że misja została wykonana - co prawda nie uwieczniłem wschodu słońca, ale za to sfotografowałem coś zupełnie innego od moich dotychczasowych zdjęć. Udało mi się znaleźć nowy sposób patrzenia na świat. :)

Kiedy pokazałem to ujęcie jednemu z moich kolegów, stwierdził, że klimatem przypomina mu "Kroniki Jakuba Wędrowycza" Andrzeja Pilipiuka. Rzeczywiście, coś w tym jest - choć ciężko powiedzieć, czy sfotografowany pan zajmuje się produkcją samogonu, a z racji posiadania nadnaturalnych zdolności dokonuje eksterminacji duchów i innej "paranormalnej gadziny". Jednak pomysł na tytuł zdjęcia pierwsza klasa. ;)

Parametry: czas 1/160s, przysłona f/8, czułość ISO 100, ogniskowa 40 mm

Sprzęt: Sony A77, obiektyw Tamron 17-50/2.8

Obróbka: kadrowanie i zwiększenie kontrastu w Adobe Lightroom 4, plik RAW

PS. To pierwsza fotografia w nowym dziale mojego bloga - "Zdjęcie dnia". Jeśli chciałbyś tu opublikować swoją fotografię, to serdecznie zapraszam. :) Po prostu wyślij opis i plik (rozdzielczość 850 px na dłuższym boku) na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. :)