Słowenia 2014, dzień 1 - Ribčev Laz i jezioro Bohinj

Zachód słońca nad jeziorem Bohinjsko. Autor zdjęcia: Adam Kliczek Zachód słońca nad jeziorem Bohinjsko. Autor zdjęcia: Adam Kliczek
18 Maj
2014

W pierwszym odcinku relacji z naszej 12-dniowej wyprawy do Słowenii opiszę drogę z Polski do Ribčev Laz i spacer wokół jeziora Bohinjsko. Na początek jednak kilka słów na temat genezy tej wycieczki.

Dotychczas miałem okazję organizować trzy Wikiekspedycje. Są to 10-dniowe wakacyjne wyprawy fotograficzne po obszarze Polski, mające na celu zebranie dokumentacji fotograficznej, która zostanie wykorzystana w hasłach Wikipedii. To świetna przygoda, możliwość poznania ciekawych ludzi, rozwijania umiejętności fotograficznych i darmowego podróżowania (całość kosztów wyprawy jest pokrywana przez Stowarzyszenie Wikimedia Polska), a wszystko jedynie w zamian za późniejsze udostępnienie zdjęć na serwerach Wikimedia Commons.

W dwóch z tych wypraw jako kierowca brał udział mój Tata, któremu spodobała się taka forma podróżowania. Na początku tego roku zaproponował, byśmy zorganizowali sobie podobny rodzinny wyjazd za granicę. Najpierw myśleliśmy o Rumunii, ale oglądając zdjęcia z tego kraju w internecie stwierdziliśmy, że bardziej przypomina on Bieszczady niż Tatry, a moi rodzice są raczej miłośnikami wyższych gór. Szukaliśmy więc dalej i kiedy zobaczyliśmy zdjęcia górskich obszarów Słowenii, od razu stwierdziliśmy, że to jest to!

Słowenia jest bardzo małym krajem, zamieszkiwanym przez ok. 2 miliony ludzi, a wielkością odpowiada mniej więcej województwu dolnośląskiemu. Na tym niewielkim obszarze występuje niezwykle duża różnorodność krajobrazu - od wyniosłych alpejskich szczytów, przez malownicze krainy wzgórz porośniętych winnicami, aż po krajobrazy o klimacie typowym dla krajów basenu Morza Śródziemnego.

Tak więc decyzja zapadła i zaczęły się przygotowania. Przy planowaniu przebiegu wycieczki posługiwałem się głównie książką "Słowenia. Słoneczna strona Alp". Można tam znaleźć 5 tras samochodowych przez poszczególne części Słowenii wraz z dokładnym opisem znajdujących się tam atrakcji turystycznych. Ja postanowiłem połączyć kilka z nich - rozpocząć pętlą wokół Alp Julijskich, potem udać się nad Adriatyk, a na koniec pojechać w Alpy Kamnickie. Orientacyjny przebieg trasy znajdziecie na powyższej mapie.

Z Warszawy wyjechaliśmy w niedzielę 4 maja o godzinie 18:00. Zaplanowana trasa przebiegała przez Słowację i Austrię. Najpierw pojechaliśmy do przejścia granicznego w Zwardoniu, a po drodze w okolicach Radomska uwieczniłem ładny zachód słońca. Po wjeździe na teren Słowacji udaliśmy się w kierunku Bratysławy, a stamtąd przez Wiedeń dotarliśmy do tunelu Karawanki. Tunel ten łączy austriacką miejscowość Villach i słoweńskie Jesenice, ma długość niemal 8 km i jedzie się nim prawie 10 minut. Z powodu prac konserwacyjnych jeden pas był zamknięty i ruch odbywał się wahadłowo, ale nam się pofarciło i zamiast czekać 20 minut w kolejce przejechaliśmy “z marszu”. Piękne górskie widoki zaczęły się już na południu Austrii, ale potęgę gór zobaczyliśmy dopiero po wyjechaniu z tunelu Karawanki. Z powiekami na zapałkach przejechaliśmy przez Kranjską Gorę i Bled, by ostatecznie około 13:00 dotrzeć do miejscowości Ribčev Laz.

20140505 10 Ekspedycja Slowenia 4076Widok na Triglav z balkonu naszego apartamentu w Ribčev Laz. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Ribčev Laz to mała miejscowość położna na południowo-wschodnim brzegu jeziora Bohinjsko. Została założona w XIII w. przez kolonistów niemieckich, a jej średniowiecznymi właścicielami byli hrabiowie Ortenburg. Mieszkańcy utrzymywali się z pasterstwa i rybołówstwa. Cisza, spokój, niezwykła przyroda - te skojarzenia nasunęły mi się natychmiast po opuszczeniu samochodu.

Mieliśmy tu zarezerwowany 3-osobowy apartament u, jak się okazało, bardzo sympatycznych państwa Preželj. Z balkonu roztaczał się piękny widok na Triglav - najwyższy szczyt Alp Julijskich o wysokości 2864 m n.p.m., który znajduje się w herbie i na fladze Słowenii. Chwila odpoczynku na rzeczonym balkonie połączona z ugaszeniem pragnienia napojem wywołującym przy otwieraniu miłe dla ucha “psssyt!” sprawiły, że całonocne zmęczenie nas opuściło.

Ruszyliśmy więc do informacji turystycznej, by zasięgnąć informacji o okolicznych szlakach górskich, a potem udaliśmy się nad jezioro Bohinsko. Po drodze minęliśmy park, w którym znajduje się pomnik pierwszych zdobywców Triglava, postawiony w 1978 r. w dwusetną rocznicę wyprawy oraz kościół św. Jana Chrzciciela, na którego południowej ścianie, można zobaczyć malowidło przedstawiające św. Krzysztofa zachowane z okresu budowy kościoła.

20140505 19 Ekspedycja Slowenia 100 1001Jezioro Bohinjsko i kościół św. Jana Chrzciciela. Autor zdjęcia: Dariusz Kliczek

Jezioro Bohinjsko to największe jezioro polodowcowe w Słowenii, malowniczo położone wśród szczytów Alp Julijskich. Lustro wody położone jest na wysokości 526 m n.p.m., a głębokość dochodzi nawet do 45 metrów. Jest zasilane wodospadami Savicy, których źródłem jest Črno jezero. Na brzegu, na kamiennym postumencie, dumnie stoi Zlatorog - legendarna słoweńska kozica. Jest tu dobrze przygotowana baza turystyczna, kursują stateczki spacerowe, można wypożyczyć kajaki i łódki. W sezonie tętni życiem, ale w maju mieliśmy tu ciszę i spokój. ;)

Powolne obejście jeziora wraz z przerwą na posiłek oraz częstymi postojami w celach fotograficznych zajęło nam około 4 godzin. (Warto wziąć pod uwagę, że byliśmy nieco zmęczeni po kilkunastu godzinach nocnej jazdy samochodem, przy zwykłym tempie można zrobić to obejście w czasie poniżej 2 godzin.) Trasa jest prosta, prowadzi po płaskim terenie i tylko gdzieniegdzie trzeba się przedzierać przez kamieniste koryta wyschniętych strumieni. Woda w jeziorze jest bardzo czysta i ma piękny turkusowy kolor, a ciągnące się wokół monumentalne góry dodają magii temu niezwykłemu miejscu.

Po dotarciu do zachodniego brzegu przeszliśmy przez most nad rzeką Savica i dotarliśmy do miejscowości Ukanc. Droga powrotna do Ribčev Laz była nieco mniej atrakcyjna i wiodła ścieżką biegnącą wzdłuż asfaltowej szosy. Po drodze minęliśmy jeszcze dolną stację kolejki linowej Vogel Ski Center (niestety była zamknięta ze względu konserwację) i kościół Świętego Ducha.

20140505 16 Ekspedycja Slowenia 4106Zachodni brzeg jeziora Bohinjsko. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Po dotarciu do Ribčev Laz, rozdzieliliśmy się. Rodzice wrócili do kwatery, a ja zostałem nad jeziorem, by znaleźć miejsce odpowiednie do uwiecznienia zachodu słońca. Nie wziąłem pod uwagę, że ze względu na wysokie góry nie uda mi się doczekać pięknych kolorów nieba, a słońca po prostu schowa się za szczytami około godziny przed właściwym zachodem. ;) Niemniej zastosowanie obiektywu szerokokątnego z filtrem połówkowym dało bardzo fajne rezultaty.

Gdy wróciłem do apartamentu, okazało się, że rodzice zostali podjęci przez gospodarzy powitalną rakiją, na którą niestety ja się nie załapałem. ;) Tak zakończył się nasz pierwszy dzień w Słowenii.

20140505 21 Ekspedycja Slowenia 4199Zachód słońca nad jeziorem Bohinjsko. Autor zdjęcia: Adam Kliczek

Na koniec jeszcze kilka uwag praktycznych. Jeśli chodzi o winiety autostradowe - można je kupić przez PZM, albo na stacji paliw jeszcze w Polsce, ale jest to nieopłacalne. Na Słowacji winietę kupiliśmy na stacji przed wjazdem na autostradę D3. Winietę do Austrii kupiliśmy na stacji przy autostradzie w okolicach Bratysławy. Natomiast winietę na do Słowenii można kupić podczas opłacania przejazdu przez tunel Karawanki.

W Ribčev Laz tuż obok informacji turystycznej znajduje się dobrze zaopatrzony sklep samoobsługowy, czynny do godziny 19:00. Ceny artykułów spożywczych w Słowenii są nieco wyższe niż w Polsce, zwłaszcza w miejscowościach turystycznych. Są jednak produkty które są tańsze niż w Polsce, np. wino czy owoce. Ceny paliwa to ok. 1,46€ za litr benzyny 95 i ok. 1,37€ za litr oleju napędowego.

Booking.com

Jeśli chodzi o noclegi w okolicy jeziora Bohinjsko, to polecam stronę informacji turystycznej www.bohinj-info.com. Są tam dokładnie opisane wszystkie dostępne w okolicy miejsca - ze zdjęciami, cenami i lokalizacją na mapie. Pytania o dostępność dokonuje się za pomocą formularza kontaktowego - trzeba wybrać pokój, podać termin i liczbę osób. Jeśli dane miejsce jest wolne, otrzymamy mailem informację z sumaryczną ceną - warto pamiętać, że w Słowenii obowiązuje podatek turystyczny ok. 1€ od osoby dziennie. Żeby potwierdzić rezerwację, trzeba wpłacić zaliczkę w wysokości 30% (niestety nie można użyć karty kredytowej, pozostaje zwykły przelew międzynarodowy). Osobiście polecam apartamenty u państwa Preželj, u których nocowaliśmy - mają do dyspozycji pokoje 2-, 3- i 6-osobowy. Alternatywą jest rezerwacja za pomocą portalu Booking.com, wybór jest nieco mniejszy, ale nie jest wymagana wpłata zaliczki. Zachęcam do skorzystania z żółtej wyszukiwarki powyżej. :)

Zapraszam do obejrzenia galerii. Polecam też lekturę sprawozdania z drugiego dnia wycieczki, podczas którego odwiedziliśmy wodospad Savica i wspinaliśmy się do Czarnego Jeziora. :)