Jak nauczyć się rysować w 15 minut?

A więc twierdzisz, że nie umiesz rysować? Nie szkodzi, za 15 minut sam stworzysz podobne mordki. :) A więc twierdzisz, że nie umiesz rysować? Nie szkodzi, za 15 minut sam stworzysz podobne mordki. :)
24 Lut
2016

Dzisiejszy tekst jest nietypowy, bo nie zawiera żadnego zdjęcia i nie dotyczy fotografii. Do jego napisania zainspirowała mnie prezentacja "Dlaczego ludzie myślą, że nie potrafią rysować i jak im udowodnić, że jednak potrafią". To ciekawy przykład, jak dzięki odrzuceniu szablonowego myślenia można odkryć w sobie nowy talent i świetnie się przy tym bawić.

Pamiętam, że kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze chodziłem do podstawówki, siedziałem w jednej ławce z gościem, który tworzył świetne karykatury (cześć Kamil ;)). Szkicowanie przychodziło mu z łatwością, a prezentowane przez niego sylwetki naszych kolegów były niezmiernie zabawne. Przyznam, że trochę mu zazdrościłem, bo ja potrafiłem wtedy narysować co najwyżej ludzika z kresek. ;)

Lata leciały, a ja przyjąłem za pewnik, że nie mam talentu do rysowania i nigdy więcej do tego nie wracałem. Aż tu nagle w zeszłym miesiącu na blogu MediaFun znalazłem tekst opisujący prezentację Grahama Shawa. Ten brytyjski konsultant biznesowy w ciągu trwającego zaledwie 15 minut wystąpienia pokazał, jak proste może być to, co kiedyś wydawało mi się niemożliwe. Wystarczyło kilka kartek, flamaster i stworzyłem 6 szkiców, które widzicie w tytułowym obrazku tego tekstu. Nie dość, że wszystkie przypominają ludzkie twarze, to założę się, że w jednej z nich rozpoznacie karykaturę Alberta Einsteina. :D

Czy zwróciliście uwagę, jak łatwo autor nawiązał kontakt z publicznością? Zadał proste pytanie, pokazał kilka obrazków i stwierdził, że za kilka minut każdy z obecnych w sali będzie w stanie stworzyć identyczne. Te obiecane efekty wzbudziły śmiech wśród publiczności, bo nikt nie wierzył, że można tak szybko nauczyć się rysować.

Autor mówi spokojnie, dzieli proces na małe fragmenty i prosi o ich powtarzanie - z nim wszystko wydaję się takie proste. Na dodatek prezentacja jest wesoła, choć prowadzący nie sili się na żadne dowcipy - po prostu promieniuje od niego pozytywna energia. Publiczność jest w pełni zaangażowana w prezentację, wszyscy rysują i są zadziwieni efektami swojej pracy - to świetny, niewymuszony sposób na integrację.

Teraz już rozumiem, że kiedy twierdziłem "Nie umiem rysować", miało to więcej wspólnego z moim przekonaniem niż z umiejętnościami. Uważałem, że trzeba się urodzić z talentem lub poświęcić wiele godzin na ćwiczenia. Tymczasem korzystając z pomocy odpowiedniego człowieka w ciągu kilku minut nauczyłem się szkicować fajne portrety. Oczywiście nie są to prace pokroju Michała Anioła, ale wielka szkoda, że nikt mi nie pokazał tego wcześniej, np. na plastyce w podstawówce... ;)

Proces, przez który przeszedłem oglądając powyższą prezentację można odnieść do wielu sytuacji, które spotykają nas w życiu. Zamiast frustrować się, że coś jest trudne, lepiej skorzystać z pomocy kogoś utalentowanego w przekazywaniu wiedzy - jest duża szansa, że pierwsze kroki będą dużo łatwiejsze, niż ci się wydaje. Tak więc odrzuć uprzedzenia, łap za mazak i rysuj z Grahamem - to świetna i relaksująca zabawa. :)

Adam Kliczek

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

 

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama