''Portret. Siła prostoty'' - warsztaty z Arcadiusem Mauritzem

Paulina - dyptyk. Autor zdjęcia: Adam Kliczek Paulina - dyptyk. Autor zdjęcia: Adam Kliczek
07 Lis
2015

W czerwcu 2015 wziąłem udział w warsztacie "Portret. Siła prostoty" prowadzonym przez Arcadiusa Mauritza. Moja Małżonka bardzo lubi jego zdjęcia i postanowiła zrobić mi taki urodzinowy prezent - za co jestem niesamowicie wdzięczny. :) :* Dzięki temu spotkaniu zrobiłem kolejny krok w dziedzinie świadomego fotografowania ludzi.

Arcadius Mauritz to portrecista zafascynowany zdjęciami monochromatycznymi. Pracował m. in. z Iloną Felicjańską, Ewą Szabatin, Ramoną Rey oraz AYO i IMANY. O sobie mówi tak: "Na początku przygody z fotografią miałem tendencje do manipulowania moimi zdjęciami w znacznym stopniu. Po kilku latach okazało się, że ewoluowałem i drastycznie zmieniłem punkt widzenia, co doprowadziło mnie do swego rodzaju klasycznego podejścia do fotografii. Obecnie wyznaję prostotę oraz kreatywność, a mimo iż nie stronię od zaawansowanej postprodukcji, kładę duży nacisk, aby nie zakrzykiwała zdjęcia." (źródło: Mih Design)

Warsztat miał miejsce w studio "Huśtawka", które mieści się w lokalu magazynowym na warszawskiej Woli. Studio ma nieco industrialny klimat i jest naprawdę spore - powierzchnia wynosi 155 metrów kwadratowych. Znajduje się w nim duża cyklorama (rozmiar 6x5 metrów, wysokość 3,6 metra), charakteryzatornia, kuchnia i łazienka. Są też wygodne kanapy oraz zwisająca z sufitu ogromna huśtawka, od której wzięła się nazwa atelier.

Warsztat Portret Sila Prostoty wentylatorSesja z Pauliną przy świetle zastanym. Czarne zastawki ograniczały światło odbijające się od cykloramy. Wentylator trzyma sam Arcadius. ;)

Grupę kursantów stanowiło sześć osób - 3 panie i 3 panów. Na początku Arcadius opowiedział, jak ważny w pracy fotografa jest kontakt z ludźmi - wzajemny szacunek, otwartość i pozytywny drive. Aby przełamać pierwsze lody, poprosił by każdy z nas opowiedział, jakiego rodzaju zdjęcia go interesują. Okazało się, że przekrój jest bardzo szeroki: od osób zajmujących się portretami, przez reportażystów, po fotografię lotniczą.

Potem było o "skoku endorfinowym" i dynamice grupy - fotograf nie tylko robi zdjęcia, ale też generuje atmosferę w trakcie sesji. Musi umieć nawiązać kontakt, znaleźć czas na rozmowę z modelką i cieszyć się tym, co się robi, bo emocje są zaraźliwe. Nawet najbardziej gęstą atmosferę da się przekuć w coś pozytywnego, jednak wymaga to pogody ducha i pewności siebie.

Umiejętność nawiązania relacji fotograf - osoba fotografowana ćwiczyliśmy podczas prostej sesji bez wizażu. Dobraliśmy się w pary i na kilkanaście minut każde z nas znalazło się po drugiej stronie obiektywu. W mojej głowie krążyły myśli typowe dla początkującego modela: "jak mam stanąć?", "który profil lepszy?", "czy trzymać ręce w kieszeni czy opuszczone?" itd. To uzmysłowiło mi, jak ważny jest wzajemny kontakt - model nie widzi siebie, natomiast portrecista udzielając stosownych uwag może poprawić ewentualne niedociągnięcia.

Potem zamieniliśmy się miejscami i Kris pozował, a ja robiłem zdjęcia. Arcadius na bieżąco podpowiadał, co można dopracować, kładąc nacisk na naturalność emocji. Przykładowo - jeśli chcesz sfotografować uśmiech, spróbuj po prostu rozbawić swojego modela. Poza komunikacją ćwiczyliśmy też "siłę prostoty" zmniejszając do minimum liczbę rzeczy, nad którymi musi panować fotograf. W związku z tym korzystaliśmy tylko ze światła zastanego i przestawiliśmy aparaty w tryb czarno-biały. Starałem się wykonać różnorodne ujęcia: plan amerykański, portret i zbliżenie twarzy. Efekty możecie zobaczyć w powyższej galerii.

Na marginesie - jeśli używasz klasycznej lustrzanki, obraz w odcieniach szarości możesz obejrzeć dopiero podczas przeglądania zdjęć na tylnym ekranie aparatu. Ja korzystam z body wyposażonego w elektroniczny wizjer (Sony A77), dzięki czemu widziałem odcienie szarości już na etapie kadrowania. Nigdy wcześniej nie fotografowałem w ten sposób - brak koloru rzeczywiście pozwala lepiej skupić uwagę na świetle i detalach twarzy.

W dalszej części wykładu Arcadius opowiadał o sprzęcie - że tak naprawdę nie jest istotne, czym robimy zdjęcia. Fotografia zaczyna się wtedy, gdy sprzęt przestaje przeszkadzać, a na to trzeba czasu i doświadczenia. Mówił też, jak powstaje styl - na początku wszyscy uczymy się podobnych zasad, ale potem zaczynamy je łamać i właśnie wtedy zdjęcia nabierają smaku i indywidualnego sznytu. Ważny jest też tzw. "decydujący moment", czyli chwila, w której wciskamy spust migawki - z tego powodu zdjęcia tej samej modelki wykonane przez różnych fotografów mogą być zupełnie inne.

Potem nastąpiła przerwa obiadowa, podczas której raczyliśmy się kilkoma rodzajami pizzy zamówionej przez organizatora i rozmawialiśmy o fotografii. Następnie przystąpiliśmy do zajęć praktycznych z modelką Pauliną (profil na Maxmodels) ucharakteryzowaną przez Klaudię Wojdalską (fanpage na FB).

Pierwsza seria zdjęć odbyła się przy świetle zastanym. Każdy uczestnik miał 15 minut, by nawiązać kontakt z modelką i zrealizować swoje fotograficzne pomysły. Ponownie fotografowaliśmy w odcieniach szarości, by skupić się na kadrze, a Arcadius na bieżąco udzielał wskazówek. Dla mnie pomocną informacją było, by obserwować obraz w wizjerze od dołu do góry - w ten sposób zamiast skupiać się jedynie na twarzy, najpierw sprawdzamy ułożenie kończyn i ubrania.

Potem Arcadius zaprezentował nam podstawy obróbki zdjęć w Photoshopie. Tu też chodziło o prostotę - sztuką jest zrobić zdjęcie tak, by ingerencja w postprodukcji mogła być jak najmniejsza. Zaczął od zwiększenia kontrastu, usunięcia zbędnych elementów przy pomocy "plasterka" i korekty fryzury narzędziem "skraplanie". Potem poprawił detale cery przy użyciu separacji częstotliwości, a na koniec zaakcentował szczegóły twarzy przy pomocy techniki "dodge and burn".

Warsztat Portret Sila Prostoty lampa blyskowaFotografowanie modelki przy użyciu światła sztucznego. Po prawej stronie stołu Michał i jego Canon 5D z obiektywem Canon 85/1.2. ;)

Po krótkiej przerwie przystąpiliśmy do drugiej serii zdjęć z modelką - w innej stylizacji i przy użyciu światła sztucznego. Studyjna lampa błyskowa z zainstalowaną oktą została umieszczona z przodu na wysokości około 2,5 metra. Z tyłu po lewej stronie znajdowała się lampa żarowa z mocno przysłoniętymi wrotami, stanowiąca kontrę. Światło dopełniające pochodziło z dwóch dużych blend umieszczonych z dołu i po prawej stronie.

Arcadius zaproponował, żeby podłączyć aparat do komputera i skorzystać z opcji tetheringu w Lightroomie - dzięki temu mogliśmy wszyscy na bieżąco oglądać zdjęcia na dużym monitorze. Taki sposób pracy jest bardzo wygodny, choć Lightroom bywa kapryśny, zwłaszcza jeśli chce się używać kilku różnych body. Ostatecznie pozostaliśmy więc przy Canonie 5D, z którym było najmniej problemów.

Przeglądając moje zdjęcia Pauliny, postanowiłem wykonać dyptyk. To technika dość często stosowana przez Arcadiusa, która poprzez zestawienie dwóch różnych zdjęć pozwala stworzyć miks emocji. Ja wybrałem zbliżenie i ujęcie do pasa - efekt możecie zobaczyć na samej górze tego tekstu. Cechą uboczną dyptyku jest zmiana proporcji obrazu - z dwóch zdjęć pionowych o formacie 2:3 dostajemy jedno poziome o formacie 4:3.

Kiedy ostatni uczestnik kończył fotografować Paulinę, zbliżała się godzina 19:00. Na pożegnanie każdy z nas otrzymał dyplom ukończenia warsztatów i uścisk dłoni prowadzącego.

Moje ogólne wrażenia dotyczące warsztatu są bardzo pozytywne. Arcadius to niezwykle utalentowany, a jednocześnie przyjazny i skromny fotograf. Świetnie przekazuje wiedzę, szybko nawiązuje kontakt i tworzy pozytywną atmosferę.

Najważniejsze wnioski, które wyciągnąłem po tym spotkaniu:

  • Jako fotograf portretowy muszę bardziej kreować niż obserwować. Trzeba mieć swoją wizję, choć oczywiście warto być otwartym na pomysły modelki i reszty ekipy.
  • Bardzo duży wpływ na przebieg sesji ma nawiązanie pozytywnego kontaktu z fotografowaną osobą. To wymaga odwagi i wiary we własne umiejętności, ale z każdą kolejną sesją jest coraz łatwiej - oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy odpowiednio przygotowani. ;) Można co prawda zrobić fajne fotki stosując podejście reportażowe (przykładem są moje zdjęcia z sesji Gra o Tron), ale będzie w tym dużo przypadku.
  • Warto fotografować w czerni i bieli, zwłaszcza jeśli masz aparat z cyfrowym wizjerem - brak informacji o kolorze pozwala skupić uwagę na świetle. Oczywiście fotografujemy w trybie RAW, by w razie potrzeby móc odzyskać pełnię barw.

Warsztat Portret Sila Prostoty Adam i ArcadiusArcadius i ja. :) Autorka zdjęcia: Beata

Kolejna edycja warsztatu "Portret. Siła prostoty" odbędzie się w sobotę 28 listopada - szczegóły tutaj - polecam, naprawdę warto. :)

Adam Kliczek

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz za darmo ebook "10 sposobów na robienie lepszych zdjęć".
Please wait

Reklama